HubertKendziorek napisał(a):Co tu się wydarzyło?
To zamierzone?
No skąd...
Miałem żywiczne wnętrza tych luków, to pomyslałem sobie - wstawię. Wyciąłem dziurę i doczytałem się, że to się otwierało tylko awaryjnie. To pomyślałem sobie - zamknę. A że dekiel nie miał się na czym już oprzeć, to żeby po zamknięciu nie wpadło mi to przez przypadek do środka zalałem wszystko na fest klejem. Tylko tam brzegi dziury były już pocienione. Duża ilość kleju rozpuściła cienki plastik i wszystko się kolapsnęło do środka.
A mogłem zalać cyjanoakrylem...