Dziękuję wszystkim za wiele miłych słów.
Co do uwag to:
piotr dmitruk napisał(a):Brudzenie fajne, tylko na oryginalnych zdjęciach jest, przynajmniej miejscami, bardziej błyszczący, przy wyjściu z fabryki w tym malowaniu powinien cały się świecić. Coś się zadziało na końcówce jednej łopaty śmigła. Ta sama łopata w oryginale z tyłu też wygląda na bardziej zużytą.
Tak, na fotach jest bardzo błyszczący, tylko, że to samolot w skali 1:1 w pełnym słońcu. Mnie taki pełny połysk na samolotach w skali 1:72 nie do końca przekonuje nawet w przypadku cywili i racerów, bo model wpada w zabawkowość. Na oryginalnych samolotach nawet w lakierze błyszczącym widać załamania światła na panelach, powierzchniach sterowych, lukach, inspekcjach itd. Efekt nie do osiągnięcia na modelu w skali 1:72, gdzie lakier błyszczący zmienia powierzchnię w jednolitą warstwę emalii. Wg mnie w skali lepiej wygląda gdy model jest mniej błyszczący. Ale właśnie - wg mnie, bo to tylko moja opinia i gust.
Co do śmigła to dzięki

Nie widziałem tego dopóki nie napisałeś

A miałbym święty spokój!
Tył łopat też jest po weatheringu olejami ale na zdjęciach trochę to znika. Może jednak powinienem zrobić to mocniej...
greatgonzo napisał(a):Ciekawi mnie tabelka przed wiatrochronem po lewej stronie, zgaduję, że tabelka techniczna z masami i paliwem? Skąd pomysł na nią i jej umiejscowienie? I skąd pomysł na nose art po lewej stronie?
Skąd? Z katastrofalnie złej instrukcji do kalkomanii od Microscale. Tam jest wszystko źle i dałem się na te dwie rzeczy nabrać. Dopiero po położeniu kalek coś mnie ruszyło, że przecież tylko ułamek procenta samolotów miał nose arty po obu stronach. A tabelka? Stwierdziłem, że nie będę już jej ściągał, ale na logikę nie powinno jej tam być, bo "Skippers Orchid" nie miała praktycznie żadnych napisów eksploatacyjnych.
greatgonzo napisał(a):Trochę zmyślona jest mechanika anteny drutowej i maszt przed kabiną jest starego typu. Te maszty łamały się na potęgę i we wcześniejszym okresie regularnie z nich rezygnowano, zmieniając przebieg anteny. Później zmieniono maszt na krótszy, mniej podatny na złamanie. Taki maszt był w Skipper's Orchid.
Poza tym, elementem sagi zmian instalacji antenowej w Korsarzach był patent Goodyeara na przeniesienie punktu przejścia drutu przez kadłub na lewą burtę, nieco niżej niż wcześniej na prawej. To wcześniejsze umiejscowienie powodowało kolizję drutu z odsuniętą limuzyną. Vought rozwiązywał to stosując wycięcie w limuzynie. Ciekawostką w przypadku tego FG jest obecność właśnie takiej wygryzionej limuzyny, mimo goodyearowskiego przebiegu odrutowania.
A mogłem się zapytać... tak właśnie się zastanawiałem co się dzieje z tym drutem i dokąd on prowadzi, bo nagle znika za krawędzią kadłuba. Ale jakoś sobie zracjonalizowałem, że po prostu słabo go widać na zdjęciu - czarny drut na granatowym kadłubie. A tej szczerby w limuzynie nawet nie zauważyłem. Co do masztu to nie zinterpretowałem go jako krótki. A w zestawie był
