Oto i on, w regulaminowej pozie z hamburgerem:

Jak bywało w starym Airfixie, duże części od razu były luzem. No to, jakbym miał 10 lat, posklejałem skrzydła, stateczniki, pływaki... Trochę kleju się rozlało, ale to nic. Poradzę sobie.
Na statecznikach pionowych/sterach kierunku ogromne ślady po wypychaczach. Trzeba usunąć - chyba jedyny element, na którym przeryję linie na wklęsłe. Poza tym, mimo że są wypukłe, linie są bardzo ładne i delikatne.

Chyba nie będę wklejać tych małych okienek, zrobię je z Micro Crystal Clear po malowaniu.

Co im strzeliło do głowy?












