Pawel Burchard napisał(a):Zdjęcie jest na tyle słabej jakości, że bał bym się na jego podstawie wysnuwać jakieś kategoryczne wnioski
Georg01 napisał(a):Dlaczego farba złazi dokładnie w obszarze pasa, a potem już nie ? Tylko zostaje sprawa technologii u Focke-Wulfa.
Ja jestem zwolennikiem takiego poglądu:
[1] Coś robiono z powierzchnią skrzydeł na jego przedniej części bo faktycznie widać tam dziwne rzeczy. Analogie z innymi konstrukcjami sugerują możliwie dokładne wygładzenie powierzchni poszycia, szpachlowanie i szlifowanie mogło mieć faktycznie miejsce do samego końca. Dowodów wprost na to nie mam i nigdzie nie znalazłem opisu szpachli bądź innych substancji znalezionych na poszyciu remontowanych Fw 190 czy wydobytych resztek wraków. To że nie znalazłem, nie znaczy że ich nie ma.
[2] Zdjęcia samolotów ewidentnie szpachlowanych są dostępne. Dotyczy to chociażby Me 262 czy kadłubów He 162. Czymkolwiek tej szpachli by nie nakładano, czy pędzlem czy kijem - ślady po obróbce widoczne na zdjęciach wyglądają bardzo podobnie. Ilustracje akurat po sąsiedzku
viewtopic.php?f=3&p=214322#p214322[3] Jestem zdania, że jeśli powierzchnię skrzydeł Focke-Wulfa szpachlowano, to wyglądała po tym procesie podobnie jak kadłub Schwalbe z wskazanego wątku. Była w kratkę, niejednolita. Nie widziałem nigdzie nic takiego na zdjęciu.
Natomiast wierzę w to, że czymś tą zaszpachlowaną powierzchnię jeszcze malowano, podobnie jak widać to na skrzydle Me 262 z cytowanego wątku. Pytanie czym? Obstawiam i wierzę, że była to nakładana natryskowo farba.
[4] Jak wyobrażam sobie proces produkcji tych skrzydeł z uwzględnieniem uproszczonego procesu malowania?
a) Zmontowane w całości, gołe skrzydło bez wyposażenia,
b) Przednia krawędź z wierzchu i pod spodem jest czymś pokrywana i szlifowana, aby uzyskać możliwie najgładszą powierzchnię.
c) Skrzydło jest malowane tak, że malowana jest jego górna powierzchnia w całości a także pas pod spodem, miejsca obróbki szpachli są pokrywane farbą. Krawędź tego malowania jest lekko rozmyta, widoczny jest ślad po pistolecie natryskowym. Raczej linia nie była maskowana, bardziej wierzę w malowanie prosto o jakiegoś przymiaru, od sznurka czy czegokolwiek. Ciągle mam na względzie uproszczenia i możliwość wykorzystania niewykwalifikowanej siły roboczej.
Do malowania używany jest regularny Fliegerlack o kolorze zgodnym ze standardami RLM, nie żadna rozcieńczona szpachla ani inne specyfiki.
d) Skrzydło kamuflowane jest kompletnie, tj górna powierzchnia powinna być pomalowana przynajmniej dwoma kolorami farby. Mniejsza z tym, jakie to mają być kolory bo widać, że każdy z producentów dowolnie zinterpretował wytyczne dotyczące malowania kamuflażu Fw 190. Krój kamuflażu mniej więcej jest podobny u wszystkich, kolory farb a przynajmniej kontrasty między nimi są różne. W każdym razie proces malowania wyobrażam sobie tak, że najpierw nakładana jest pierwsza farba po całości, tj wierzch i pas na spodzie. Jeden kolor. Potem dochodzi ta druga farba już tylko na wierzch, jako kamuflaż. Klapy i lotki malowane osobno przez poddostawcę mogą mieć jeszcze inne kolory. To samo dotyczy pokryw podwozia. Malowane są znaki przynależności państwowej, napisy eksploatacyjne, ewentualnie wykonywane są jakieś podmalówki lub poprawki.
e) W momencie montażu skrzydła kompletnie wyposażonego do kadłuba mamy taki widok: płat ma na górnych powierzchniach dwa kolory, obojętnie jakie ale dwa. Krawędź natarcia jest pomalowana farbą, którą widać także na górze. A więc wykorzystane są dwie farby. Lotki, klapy, pokrywy podwozia mogą być pomalowane zupełnie inaczej jako elementy dostarczane jako już gotowe. Oprofilowanie łączenia skrzydła i kadłuba ma czasem inny kolor lub jest nawet niepomalowane. Z uwagi na częste osmalenie tego miejsca przez gazy wydechowe silnika trudno powiedzieć, na jaki kolor malowane są te blachy.
[5]
Biorąc powyższe założenia za prawdopodobne wierzę w to, że pas pod skrzydłem jest wykonany normalną farbą kamuflażową i ma kolor jednej z nich. Wierzę, że spotkać można było pas w kolorze RLM 76 w różnych odmianach a także ciemniejsze, zielone, brązowe czy szare. Nie wykluczam RLM 75 chociaż osobiście jestem zwolennikiem teorii o porzuceniu tej farby dość wcześnie na etapie produkcji seryjnej Fw 190 D-9.
Powyższe tłumaczy jak ja na dzień 16 sierpnia 2011 wyobrażam sobie proces technologiczny i jak wyobrażam sobie wygląd samolotu. Opieram to na dostępnej mi literaturze (kanonicznej...) oraz fotografiach czarno-białych i kolorowych.
To co wyżej jest tylko interpretacją, zgadywanką, educated-guess czy science-fiction. Jak zwał tak zwał. Na podstawie tego, co wyżej pomalowałem swój model.
Powyższe nie ma w żaden sposób na celu narzucania innym swojego zdania. Zdanie odmienne, do którego każdy z czytelników ma rzecz jasna prawo może być prezentowane, najlepiej wygląda to na własnym modelu.
Dziękuję, tyle w temacie ode mnie