Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Budujesz model, chcesz przedstawić relację z postępów w pracy, zastanawiasz się jak coś zrobić - to miejsce dla Ciebie.

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez Pawel Burchard » poniedziałek, 15 sierpnia 2011, 22:09

Trochę się pogubiłem o czym właściwie rozmawiamy... :) ale w kwestii spodu brązowej 4, miał bym coś takiego do dodania - w niemieckiej edycji ksiązki Urbanke jest fotka D-9 z 15./26 w znacznej mierze zgodna z interpretacją (modelem) Kuby. Fotka jest wykonana na materiale ortochromatycznym (fala IV. Gruppe zanika na czarnym pasie, co jakby niekoniecznie ma sens)...

ps. nadal nie wierzę, że spód brązowej 4 był brązowy :)
Pawel Burchard
 
Posty: 1037
Dołączył(a): wtorek, 7 lipca 2009, 09:06
Lokalizacja: Warszawa

Reklama

modele polskich samolotów

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez garrett » poniedziałek, 15 sierpnia 2011, 22:57

Pawel Burchard napisał(a):/ciach/

ps. nadal nie wierzę, że spód brązowej 4 był brązowy :)


Tymczasem na blogu FalkeEins, w poście o D9 z ogonkiem ta-152 [ http://goo.gl/xWl3G ], barwny profil http://goo.gl/kxipK
'brown 4' of 7./JG 26, WNr. 500647 and photographed by a Canadian soldier at Hustedt airfield near Celle

Brąz wali po oczach :shock:
P.S. Papież, który uwierzył w dogmat o swej nieomylności, często gęsto dostawał lekcję pokory.
Np. bierzemy kilka książek i walimy nimi interlokutora po głowie. Brzydko, ale nazwijmy to swoistym chwytem erystycznym

P.S.2 Ten flame-war o brązową czwórkę już był, nawet w cytowanym rok wcześniej czeskim forum http://goo.gl/QYIqt - post No passaran sugerujący współforumowiczom odmiennego zdania ćwierćinteligencję, koklusz i wszynapępku. BPMSPANC- Wacław Potocki (poeta, nie modelarz jak się zdaje) spór podobny opisywał: http://goo.gl/sEFC7

Proszę o stonowanie wypowiedzi. Na razie adwersarze zachowują pełną kulturę.
P.D.
Ostatnio edytowano wtorek, 16 sierpnia 2011, 00:29 przez garrett, łącznie edytowano 2 razy
Obrazek
Avatar użytkownika
garrett
 
Posty: 589
Dołączył(a): piątek, 10 czerwca 2011, 06:05
Lokalizacja: Principia Discordia

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez Grzegorz2107 » poniedziałek, 15 sierpnia 2011, 23:07

Pawel Burchard napisał(a):ps. nadal nie wierzę, że spód brązowej 4 był brązowy :)


Jak rozumiem nikt nie jest w stanie stwierdzić ze 100% pewnością poprawności tej interpretacji. Są przesłanki. Są interpolacje oparte również na niepewnym materiale. Na takiej samej zasadzie dano maszynie z nr 500666 skrzydła z brązową przednią częścią. Chociaż żadnego zdjęcia skrzydeł tej maszyny nie ma.
Zdjęcie jest zawsze niepewne, można bronić tego co proponuje JaPo, bo wiele razy okazywało się, że czarnobiała fotka oszukuje zmysły.
Ja nie wiem. Szukam i może kiedyś znajdę informację, która potwierdzi lub zaprzeczy brązowej farbie w spornym miejscu.

Mój pogląd jest taki:

1 Wygładzano krawędzie natarcia płata i przednie części, gdzie warstwa przyścienna ma laminarny przebieg. Używano szpachlówki. Szlifowanie duraluminium, albo polerowanie farby wierzchniej nie jest sensowne z technicznego punktu widzenia, a takim musieli się producenci posługiwać. Szpachlówka miała prawdopodobnie różne składy i barwę w zależności od zakładu i czasu. Zdjęcia samolotów innych producentów , choćby Me 262 pokazują, że szpachlowanie płatowca było stosowane do końca.

2 Samoloty z wcześniejszej produkcji mają ten pas wygładzanej powierzchni pokryty warstwą lakieru typowego dla dolnych pow. płata. Nie jest wyraźnie widoczny, tak jak całkiem ginie pod kamuflażem góry płata. Zdjęcie dolnej pow. płata zamieszczone przez Georga, pokazuje, że spod tej farby o jasnym odcieniu prześwituje jednak czasem podkład wygładzający. ( jest to zdjęcie płata leżącego xx lat na świeżym powietrzu, założenie, że ta różnica kolorów wynika z nałożonego w czasie wojny wosku polerującego jest wątpliwe) Niekoniecznie ten podkład był brązowy. Nie wiem jakiej szpachlówki, jakiego specyfiku używano do tego celu. Mogły to być specyfiki o różnym składzie. Dlatego mamy foki z jaśniejszą niż reszta i ciemniejszą przednią częścią spodu płata.

Tu np jest jaśniejsza i sięga dalej , Można założyć, że wierzchnia farba, jak każdy jasny kolor, nie miała idealnych własności kryjących i coś co było pod spodem prześwitywało. Tak to mogło wyglądać przy jasnej szpachlówce.
Obrazek
http://fw190.hobbyvista.com/

3 Mimo uproszczeń procesu produkcji , zaprzestania używania jasnych farb kamuflażowych na spodzie płata, samoloty zachowały warstwę farby lub szpachlówki w tym miejscu, mającą na celu usunięcie źródeł zaburzenia warstwy przyściennej, bo własności aerodynamiczne uznano za priorytetowe wobec maskowania spodu płata, albo nie było deficytu tego preparatu. Mają wtedy widoczny ciemny pas na spodzie płata w pewnych przypadkach. Nie wykluczam, że tego zabiegu nie stosowano całkiem w niektórych seriach.


4 Myśl, że ten ciemny pas ma za zadanie poprawę maskowania odrzucam, bo przecież pozostawienie jasnych kadłubów demaskuje maszynę o wiele bardziej, a z tym nic nie robiono, nawet można znaleźć samoloty bez malowania ciemnym kolorem na grzbiecie.

To mój punkt widzenia na dziś.



Odeszliśmy od brązowej "4", ale to nie ma znaczenia, bo Kuba zrobi swój model jak będzie chciał. Nie ma sensu czekać na rozstrzygnięcie dylematu, bo można się nie doczekać:)

garrett napisał(a):
Obrazek

Brąz wali po oczach :shock:


Ciemny brąz. ;o)
Ale to tylko jedna z wielu interpretacji. W zasadzie unikająca jakiegokolwiek zdecydowanego rozstrzygnięcia, bo co to ma być? Srebrny, beżowy? Może też zbyt dosłownie biorąca pod uwagę dostępną ikonografię, a mniej niemieckie skrupulatne dokumenty, co prawda nadal poszukiwane, ale niewątpliwie dokładne. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Grzegorz2107
 
Posty: 3305
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 16:19

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez Kuba P. » wtorek, 16 sierpnia 2011, 00:16

A ja sobie w międzyczasie pomalowałem usterzenie. Kolory i układ plam na poziomym to zgadywanka. Na dostępnych fotografiach nie do ustalenia. Wybrałem ten zestaw, żeby było dziwniej.
Pionowe za głosem Marcina net_sailora jest rekonstrukcją na podstawie lepszego zdjęcia statecznika tej spalonej D-9 500645. Tam widać, że plamkowanie jest obecne, jest bardzo gęste ale też i bardzo rozmyte i jasne. Na zdjęciu statecznika mojej Dory wygląda, że jest jednokolorowy, na zdjęciu całego samolotu wygląda na to, że można dostrzec też te blade plamki. To ma jakiś sens i tak zrobiłem.

Najpierw pomalowałem sobie tak jak jest teraz ale potem pojechałem po całości mgiełką tego koloru podstawowego, beżowego. Wyglądało idiotycznie. Dlatego zrealizowałem plan B, pomalowałem na nowo na beżowo i na to tak samo plamki w kolorze RLM 81 tylko jaśniejszym, takim bladym. Do tego z dużym rozmyciem, bardzo cieniutką warstwą.
Taki kolor jaki dobrałem ze zdjęć graciarni Crandalla. Pasuje mi taka teoria, lepszej nie byłem w stanie wymyślić.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Zdjęcia mają podkręcony kontrast i ostrość, żeby było lepiej widać. Wiem, że są marne.
Zawsze na tym etapie malowania plamek mam wrażenie, że wyglądają beznadziejnie. Ale jak pojawią się na nich kalkomanie i trochę cieniowania, zaczynają wyglądać zupełnie inaczej :)

ps:

Pawel Burchard napisał(a):w niemieckiej edycji ksiązki Urbanke jest fotka D-9 z 15./26 w znacznej mierze zgodna z interpretacją (modelem) Kuby. Fotka jest wykonana na materiale ortochromatycznym (fala IV. Gruppe zanika na czarnym pasie, co jakby niekoniecznie ma sens)...


O którym zdjęciu i samolocie mówisz? Ja oryginału Greenhearts nie kupowałem, jak okazało się, że praktycznie te same fotki wyszły w Dorabook 1 a działania operacyjne tak mnie średnio ciekawią. Może mi się uda znaleźć to samo foto u siebie.
Avatar użytkownika
Kuba P.
 
Posty: 9398
Dołączył(a): sobota, 10 listopada 2007, 23:07
Lokalizacja: Warszawa/Wodzisław Śl.

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez Pawel Burchard » wtorek, 16 sierpnia 2011, 08:23

Wieczorkiem sprawdzę... czyli ten cały 'schwanz' to przekładka z produkcji Ta 152?
Pawel Burchard
 
Posty: 1037
Dołączył(a): wtorek, 7 lipca 2009, 09:06
Lokalizacja: Warszawa

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez Kuba P. » wtorek, 16 sierpnia 2011, 09:47

Pawel Burchard napisał(a):Wieczorkiem sprawdzę... czyli ten cały 'schwanz' to przekładka z produkcji Ta 152?


[konkrety] No właśnie, tego nie wiem a "kanoniczne księgi" również milczą, zostawiając nas jedynie z przypuszczeniami. [/konkrety]

Jest możliwe, że któryś z poddostawców dla MMW zaczął produkować tankowe ogony z przeznaczeniem dla...i tu właśnie zagadka - Ta 152 produkcji MMW czy ogólnie dla Fw 190 D / Ta 152 produkcji MMW.
W każdym razie w MMW znaleziono po wojnie kilka egzemplarzy Ta 152 w przedziwnych wersjach. Czy pojawienie się tankowego ogona w 190 D to skutek zapchajdziury czy próbne realizowanie planowanego ujednolicenia elementów między tymi dwoma samolotami?
Ten szerszy ogon (piszę ogon, bo to nie tylko sam statecznik) nazywa się w katalogu części Einheitsleitwerk (Usterzenie ujednolicone) i pojawia w Ersatzteil-Liste dla Fw 190 D w wariancie metalowym i drewnianym.

Podsumowując, albo zapchajdziura albo celowa modyfikacja.
Okazało się całkiem niedawno, że poza znanymi ze zdjęć mniej lub bardziej zdezelowanymi D-9 serii 500xxx w tankowy ogon wyposażono inne samoloty Fw 190 D, przy czym przynajmniej jeden z nich nie jest na pewno w wersji D-9 a czymś z silnikiem o większej sprężarce (D-11, D-12, D-13? Domniemanie moje).
Fotka trochę marna, ale co nieco widać.

Obrazek
Zdjęcie znalazłem na forum LEMB, zostało opublikowane jak przypuszczam w książce "Captured Butcherbirds"
Avatar użytkownika
Kuba P.
 
Posty: 9398
Dołączył(a): sobota, 10 listopada 2007, 23:07
Lokalizacja: Warszawa/Wodzisław Śl.

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez Grzegorz2107 » wtorek, 16 sierpnia 2011, 11:47

Kuba P. napisał(a):Fotka trochę marna, ale co nieco widać.

Obrazek
Zdjęcie znalazłem na forum LEMB, zostało opublikowane jak przypuszczam w książce "Captured Butcherbirds"



Zdjęcie, które przy okazji potwierdza, że płat był w przedniej części szpachlowany.
Te odpryski farby na prawym skrzydle odsłaniają warstwę jasnej szpachlówki. Jako, że farba dobrze przylegała do szorstkiej powierzchni metalu, a niekoniecznie do dobrze wygładzonej szpachlówki, zaczęła ona odłazić całymi płatami, odsłaniając podłoże. Do tego może się przyłącza gorsza jakość lakierów w końca produkcji i efekt jest jak każdy widzi.

Płaty fok nie były tylko malowane farbą. Grubość powłoki lakieru to rząd setnych części milimetra. Nierówności do wygładzenia to rząd dziesiętnych części milimetra, a miejscami nawet więcej ( w okolicach nitów, połączeń blach). Usiłowanie wygładzenia tego za pomocą samej farby, to konieczność położenia kilkudziesięciu warstw lakieru, co jest oczywiście absurdem. Tak samo jak polerowanie metalu, jako czynność bardziej praco- i materiałochłonna.

Jest więc warstwa szapachlówki, nakładana prawdopodobnie pędzlem, nie natryskiem i stąd dość ostra, ale nierówna granica kolorów. W maszynach bez spodniego kamuflażu mamy wtedy odcinający się od reszty płata pas w barwie zależnej od użytej masy szpachlowej, który zresztą prześwituje też przez farbę w maszynach z pełnym kamuflażem.
Avatar użytkownika
Grzegorz2107
 
Posty: 3305
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 16:19

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez Georg01 » wtorek, 16 sierpnia 2011, 11:56

Hmmm. To ma sens. Dlaczego farba złazi dokładnie w obszarze pasa, a potem już nie ? Tylko zostaje sprawa technologii u Focke-Wulfa. Powinny być jakieś notki o szpachli z zachowanych skrzydeł. Gdyby tak było to wtedy powierzchnia płata do pasa byłaby bez nitów, a reszta już z nitami. Zmniejsza to trochę powierzchnię do nitowania na modelu :mrgreen: . Z wygodnictwa zaczynam kibicować tej hipotezie :D .
Avatar użytkownika
Georg01
 
Posty: 1034
Dołączył(a): czwartek, 19 czerwca 2008, 12:03

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez Pawel Burchard » wtorek, 16 sierpnia 2011, 12:24

Grzegorz2107 napisał(a):Zdjęcie, które przy okazji potwierdza, że płat był w przedniej części szpachlowany.


No to chyba zbyt daleko idący wniosek... :)
Pawel Burchard
 
Posty: 1037
Dołączył(a): wtorek, 7 lipca 2009, 09:06
Lokalizacja: Warszawa

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez Grzegorz2107 » wtorek, 16 sierpnia 2011, 12:47

Pawel Burchard napisał(a):
Grzegorz2107 napisał(a):Zdjęcie, które przy okazji potwierdza, że płat był w przedniej części szpachlowany.


No to chyba zbyt daleko idący wniosek... :)


Możesz jaśniej?

Georg01 napisał(a):Hmmm. To ma sens. .


Wiesz, to , że jakaś koncepcja jest wewnętrznie spójna i daje logiczne wytłumaczenie nie znaczy, że jest prawdziwa.
Ja to podrzucam do dyskusji, nie jestem do swoich hipotez zbyt mocno przywiazany. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Grzegorz2107
 
Posty: 3305
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 16:19

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez Pawel Burchard » wtorek, 16 sierpnia 2011, 12:53

Zdjęcie jest na tyle słabej jakości, że bał bym się na jego podstawie wysnuwać jakieś kategoryczne wnioski
Pawel Burchard
 
Posty: 1037
Dołączył(a): wtorek, 7 lipca 2009, 09:06
Lokalizacja: Warszawa

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez Grzegorz2107 » wtorek, 16 sierpnia 2011, 12:59

Pawel Burchard napisał(a):Zdjęcie jest na tyle słabej jakości, że bał bym się na jego podstawie wysnuwać jakieś kategoryczne wnioski


No to szukamy lepszego :mrgreen:
Trzeba sobie pomagać, no nie?
Avatar użytkownika
Grzegorz2107
 
Posty: 3305
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 16:19

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez Kuba P. » wtorek, 16 sierpnia 2011, 14:03

Pawel Burchard napisał(a):Zdjęcie jest na tyle słabej jakości, że bał bym się na jego podstawie wysnuwać jakieś kategoryczne wnioski

Georg01 napisał(a):Dlaczego farba złazi dokładnie w obszarze pasa, a potem już nie ? Tylko zostaje sprawa technologii u Focke-Wulfa.


Ja jestem zwolennikiem takiego poglądu:

[1] Coś robiono z powierzchnią skrzydeł na jego przedniej części bo faktycznie widać tam dziwne rzeczy. Analogie z innymi konstrukcjami sugerują możliwie dokładne wygładzenie powierzchni poszycia, szpachlowanie i szlifowanie mogło mieć faktycznie miejsce do samego końca. Dowodów wprost na to nie mam i nigdzie nie znalazłem opisu szpachli bądź innych substancji znalezionych na poszyciu remontowanych Fw 190 czy wydobytych resztek wraków. To że nie znalazłem, nie znaczy że ich nie ma.

[2] Zdjęcia samolotów ewidentnie szpachlowanych są dostępne. Dotyczy to chociażby Me 262 czy kadłubów He 162. Czymkolwiek tej szpachli by nie nakładano, czy pędzlem czy kijem - ślady po obróbce widoczne na zdjęciach wyglądają bardzo podobnie. Ilustracje akurat po sąsiedzku viewtopic.php?f=3&p=214322#p214322

[3] Jestem zdania, że jeśli powierzchnię skrzydeł Focke-Wulfa szpachlowano, to wyglądała po tym procesie podobnie jak kadłub Schwalbe z wskazanego wątku. Była w kratkę, niejednolita. Nie widziałem nigdzie nic takiego na zdjęciu.
Natomiast wierzę w to, że czymś tą zaszpachlowaną powierzchnię jeszcze malowano, podobnie jak widać to na skrzydle Me 262 z cytowanego wątku. Pytanie czym? Obstawiam i wierzę, że była to nakładana natryskowo farba.

[4] Jak wyobrażam sobie proces produkcji tych skrzydeł z uwzględnieniem uproszczonego procesu malowania?

a) Zmontowane w całości, gołe skrzydło bez wyposażenia,
b) Przednia krawędź z wierzchu i pod spodem jest czymś pokrywana i szlifowana, aby uzyskać możliwie najgładszą powierzchnię.
c) Skrzydło jest malowane tak, że malowana jest jego górna powierzchnia w całości a także pas pod spodem, miejsca obróbki szpachli są pokrywane farbą. Krawędź tego malowania jest lekko rozmyta, widoczny jest ślad po pistolecie natryskowym. Raczej linia nie była maskowana, bardziej wierzę w malowanie prosto o jakiegoś przymiaru, od sznurka czy czegokolwiek. Ciągle mam na względzie uproszczenia i możliwość wykorzystania niewykwalifikowanej siły roboczej.
Do malowania używany jest regularny Fliegerlack o kolorze zgodnym ze standardami RLM, nie żadna rozcieńczona szpachla ani inne specyfiki.
d) Skrzydło kamuflowane jest kompletnie, tj górna powierzchnia powinna być pomalowana przynajmniej dwoma kolorami farby. Mniejsza z tym, jakie to mają być kolory bo widać, że każdy z producentów dowolnie zinterpretował wytyczne dotyczące malowania kamuflażu Fw 190. Krój kamuflażu mniej więcej jest podobny u wszystkich, kolory farb a przynajmniej kontrasty między nimi są różne. W każdym razie proces malowania wyobrażam sobie tak, że najpierw nakładana jest pierwsza farba po całości, tj wierzch i pas na spodzie. Jeden kolor. Potem dochodzi ta druga farba już tylko na wierzch, jako kamuflaż. Klapy i lotki malowane osobno przez poddostawcę mogą mieć jeszcze inne kolory. To samo dotyczy pokryw podwozia. Malowane są znaki przynależności państwowej, napisy eksploatacyjne, ewentualnie wykonywane są jakieś podmalówki lub poprawki.
e) W momencie montażu skrzydła kompletnie wyposażonego do kadłuba mamy taki widok: płat ma na górnych powierzchniach dwa kolory, obojętnie jakie ale dwa. Krawędź natarcia jest pomalowana farbą, którą widać także na górze. A więc wykorzystane są dwie farby. Lotki, klapy, pokrywy podwozia mogą być pomalowane zupełnie inaczej jako elementy dostarczane jako już gotowe. Oprofilowanie łączenia skrzydła i kadłuba ma czasem inny kolor lub jest nawet niepomalowane. Z uwagi na częste osmalenie tego miejsca przez gazy wydechowe silnika trudno powiedzieć, na jaki kolor malowane są te blachy.

[5] Biorąc powyższe założenia za prawdopodobne wierzę w to, że pas pod skrzydłem jest wykonany normalną farbą kamuflażową i ma kolor jednej z nich. Wierzę, że spotkać można było pas w kolorze RLM 76 w różnych odmianach a także ciemniejsze, zielone, brązowe czy szare. Nie wykluczam RLM 75 chociaż osobiście jestem zwolennikiem teorii o porzuceniu tej farby dość wcześnie na etapie produkcji seryjnej Fw 190 D-9.

Powyższe tłumaczy jak ja na dzień 16 sierpnia 2011 wyobrażam sobie proces technologiczny i jak wyobrażam sobie wygląd samolotu. Opieram to na dostępnej mi literaturze (kanonicznej...) oraz fotografiach czarno-białych i kolorowych.
To co wyżej jest tylko interpretacją, zgadywanką, educated-guess czy science-fiction. Jak zwał tak zwał. Na podstawie tego, co wyżej pomalowałem swój model.
Powyższe nie ma w żaden sposób na celu narzucania innym swojego zdania. Zdanie odmienne, do którego każdy z czytelników ma rzecz jasna prawo może być prezentowane, najlepiej wygląda to na własnym modelu.

Dziękuję, tyle w temacie ode mnie :mrgreen:

Avatar użytkownika
Kuba P.
 
Posty: 9398
Dołączył(a): sobota, 10 listopada 2007, 23:07
Lokalizacja: Warszawa/Wodzisław Śl.

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez Georg01 » wtorek, 16 sierpnia 2011, 14:26

Kuba P. napisał(a):Biorąc powyższe założenia za prawdopodobne wierzę w to[/b], że pas pod skrzydłem jest wykonany normalną farbą kamuflażową i ma kolor jednej z nich. Wierzę, że spotkać można było pas w kolorze RLM 76 w różnych odmianach a także ciemniejsze, zielone, brązowe czy szare. Nie wykluczam RLM 75 chociaż osobiście jestem zwolennikiem teorii o porzuceniu tej farby dość wcześnie na etapie produkcji seryjnej Fw 190 D-9.



Zabrzmiało jak Credo :D

To najbardziej prawdopodobny z możliwych scenariuszy. Jeżeli szpachlowano przód płata z góry i z dołu, to powinno być widać na zbliżeniach z przodu i trochę z góry płata brak nitowania lub prawie brak nitowania. Szukamy zdjęć.
Avatar użytkownika
Georg01
 
Posty: 1034
Dołączył(a): czwartek, 19 czerwca 2008, 12:03

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez zenon-król woźnych » wtorek, 16 sierpnia 2011, 14:30

A ja też sobię zaplanowałem brązową czwórkę.Ale się wpakowałem. :(
Avatar użytkownika
zenon-król woźnych
 
Posty: 511
Dołączył(a): poniedziałek, 15 marca 2010, 21:09
Lokalizacja: Rzeszów

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Lotnictwo - warsztat

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości