F4U-1 Corsair, Tamiya, 1/48

Budujesz model, chcesz przedstawić relację z postępów w pracy, zastanawiasz się jak coś zrobić - to miejsce dla Ciebie.

Re: F4U-1 Corsair, Tamiya, 1/48

Postprzez michalp78 » środa, 17 czerwca 2009, 17:00

Twoje "marudzenie" pokryło się niemal dokładnie z wątpliwościami, które mnie nachodziły. Wrócę do nich kiedy indziej.
Tymczasem:
Rozpoczął się pierwsza faza skazanego pewnie na klęskę eksperymentu malarsko-pudrowo-zdrapaniowego. Psiknąłem tu i ówdzie metalizerem aluminium (trochę chciałem go przybrudzić ale wyszło i tak za świeże).
Obrazek
Na to dałem żółty (kolor na zdjęciach wygląda trochę inaczej niż w realu).
Obrazek
Obrazek
W przyszłości mam zamiar się do nich dogrzebać przy pomocy ingerencji mechanicznych w powłokę lakierniczą. :-/

Jak widzicie jest spora szansa na piękną, kolorową tragedię
Pozdrawiam. Michał
Avatar użytkownika
michalp78
 
Posty: 377
Dołączył(a): czwartek, 19 lutego 2009, 19:30

Reklama

Re: F4U-1 Corsair, Tamiya, 1/48

Postprzez bartek piękoś » środa, 17 czerwca 2009, 20:32

michalp78 napisał(a):Jak widzicie jest spora szansa na piękną, kolorową tragedię

kokietujesz czy dramatyzujesz? ;o)
..."a gdzie będziesz trzymał ten embrion, w pudełku?!"...
Avatar użytkownika
bartek piękoś
 
Posty: 800
Dołączył(a): wtorek, 6 maja 2008, 20:20
Lokalizacja: Radom

Re: F4U-1 Corsair, Tamiya, 1/48

Postprzez Gienek » środa, 17 czerwca 2009, 20:59

michalp78 napisał(a):Na jaki kolor przewody zapłonowe? ... może we wczesnym corsairze jakoś specyficznie?

Czysto teoretycznie - zauważyłem taką prawidłowość, że bez oplotu widać (jeżeli) to w bardziej późnych R-2800. Może chodzi o udoskonalenie mieszanki guma/silikon??
Ale to jest teoria naciągana i grubymi nićmi szyta. Szczerze wątpię, że znajdzie się ktoś kto poda regułę.
Tak czy siak nawet Geniusz tego nie wie ;o)

greatgonzo napisał(a):jakichś tam Hellcatach

Jakichś tam? Czy Ty widziałeś kiedyś jak jeden taki w okularach napukał takiemu na motocyklu ?
Avatar użytkownika
Gienek
 
Posty: 1385
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 12:24
Lokalizacja: Gdańsk

Re: F4U-1 Corsair, Tamiya, 1/48

Postprzez greatgonzo » czwartek, 18 czerwca 2009, 01:07

Też myślę, że akurat w temacie okablowania to można sobie pełnym ogniem jechać. Chyba nikt mi nie wmówi, że wytwórnia odmówiła dostarczenia myśliwców na front bo podwykonawca nie dostarczył kabli w oplocie albo odwrotnie. Moim zdaniem takie kwiatki w trzymaniu standardu produkcji MUSIAŁY się zdarzać. Piszę to z całym przekonaniem bo i dzisiaj mam niemal na co dzień do czynienia z takimi klimatami i jestem przekonany, że w obliczu wysiłku wojennego i co tu ściemniać, kwestii życia i śmierci, takie odstępstwa od standardu produkcji musiały się zdarzać.

Gienek napisał(a):Jakichś tam? Czy Ty widziałeś kiedyś jak jeden taki w okularach napukał takiemu na motocyklu ?


Przyjmę ciosy z godnością i dumą! Jestem to winien Juggernaughtowi. :mrgreen:

Gienku, przepraszam Cię za tę prowokację. Wykonałem ją w nadziei, że wyciągnę Cię nią z podziemia i w ten sposób będę mógł bezpośrednio podziękowć Ci za poparcie mojej skromnej KNRZP.












I tak wszyscy wiedzą, że F6F to może Thunderboltowi najwyżej pięty lizać :P .
Avatar użytkownika
greatgonzo
 
Posty: 4083
Dołączył(a): czwartek, 4 września 2008, 15:23
Lokalizacja: Giżycko

Re: F4U-1 Corsair, Tamiya, 1/48

Postprzez michalp78 » czwartek, 18 czerwca 2009, 13:15

Skoro już byliśmy przy dramatycznych odniesieniach, to po preludium,
Obrazek
przyszedł czas zawiesić na scenie pastelową strzelbę...
Obrazek
...zobaczymy czy w ostatnim akcie wypali...
Pozdrawiam. Michał
Avatar użytkownika
michalp78
 
Posty: 377
Dołączył(a): czwartek, 19 lutego 2009, 19:30

Re: F4U-1 Corsair, Tamiya, 1/48

Postprzez michalp78 » czwartek, 18 czerwca 2009, 16:51

Przy okazji niechcący zrobiłem próbę wydrapywania. Efekt moim zdaniem obiecujący.
Obrazek
Na ten pastelowy syf nałożyłem roztwór sidoluxu i gull grey (robi u mnie za light grey) z odrobiną białej
Obrazek
Na to dałem olejne błotko zrobione z titanium white, raw umber, żółtej i czarnej
Obrazek
i wytarłem pozostawiając cień koloru łosza (chociaż da się wytrzeć do czysta
Obrazek
(zdjęcia przekłąmane, w rzeczywistości jest to dużo jaśniejsze)
Proszę o łagodny wymiar kary...
Pozdrawiam. Michał
Avatar użytkownika
michalp78
 
Posty: 377
Dołączył(a): czwartek, 19 lutego 2009, 19:30

Re: F4U-1 Corsair, Tamiya, 1/48

Postprzez Ostach » czwartek, 18 czerwca 2009, 17:40

Między wydechami widać odcisk palucha :)
Co nakleiłeś na szybkę? W ogóle nie przyjęło olejów... o.O
"Mr. Spock, the women on your planet are logical. That's the only planet in the galaxy that can make that claim."
Avatar użytkownika
Ostach
 
Posty: 1161
Dołączył(a): poniedziałek, 8 grudnia 2008, 01:19
Lokalizacja: Warszawa

Re: F4U-1 Corsair, Tamiya, 1/48

Postprzez michalp78 » czwartek, 18 czerwca 2009, 18:21

Ostach napisał(a):Między wydechami widać odcisk palucha

Już wytarty
Ostach napisał(a):Co nakleiłeś na szybkę?

Maskę Montexu.
Pozdrawiam. Michał
Avatar użytkownika
michalp78
 
Posty: 377
Dołączył(a): czwartek, 19 lutego 2009, 19:30

Re: F4U-1 Corsair, Tamiya, 1/48

Postprzez bartek piękoś » czwartek, 18 czerwca 2009, 22:10

Oryginalnie sobie poczynasz :) . Ciekaw jestem efektu końcowego.
..."a gdzie będziesz trzymał ten embrion, w pudełku?!"...
Avatar użytkownika
bartek piękoś
 
Posty: 800
Dołączył(a): wtorek, 6 maja 2008, 20:20
Lokalizacja: Radom

Re: F4U-1 Corsair, Tamiya, 1/48

Postprzez michalp78 » piątek, 19 czerwca 2009, 09:12

W publikacji "Corsairy nad Rabaul" Tomasza Szlagora, wydanej przez Kagero znalazłem lepsze jakościowo zdjęcie mojego Corsaira:
Obrazek
Tamże znalazł się komentarz do wad wczesnych corsairów:
Tom Blackburn, [w:] "Corsairy nad Rabaul" T. Szlagora napisał(a):Obrazek

Czy zatem ten zaciek na burcie to wyciek oleju wprost z silnika?
Chodzi mi o to gdzie mam zlokalizować jego źródło na górze kadłuba.

bartek piękoś napisał(a):Oryginalnie sobie poczynasz :) .

Fajny eufemizm dla określenia niedorzeczności pomysłu :mrgreen: .
Pozdrawiam. Michał
Avatar użytkownika
michalp78
 
Posty: 377
Dołączył(a): czwartek, 19 lutego 2009, 19:30

Re: F4U-1 Corsair, Tamiya, 1/48

Postprzez Gienek » piątek, 19 czerwca 2009, 10:22

"Każda z 14 klapek żaluzji... miała swój własny, miniaturowy hydrauliczny siłownik..."

WOW ! :shock: :shock:

Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
Gienek
 
Posty: 1385
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 12:24
Lokalizacja: Gdańsk

Re: F4U-1 Corsair, Tamiya, 1/48

Postprzez piotr dmitruk » piątek, 19 czerwca 2009, 10:49

Jeszcze nie spotkałem, żeby pilot znał się na samolocie na którym latał, najczęściej nawet dokładnie nie wiedzieli na czym latali.
A poza tym, to jak deszcz miałby zmyć plamy oleju?
Pozdrawiam
Piotrek
MOJE PORTFOLIO ARCHIWUM X- W moich galeriach wskazana jest rozsądna krytyka modeli.
Avatar użytkownika
piotr dmitruk

Mistrz Osobliwości
 
Posty: 10459
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 18:18
Lokalizacja: Rzeszów

Re: F4U-1 Corsair, Tamiya, 1/48

Postprzez Gienek » piątek, 19 czerwca 2009, 11:35

Poza tym R-2800 był raczej "czystym" silnikiem. Zabrudzenia jeżeli już, to pokazywały się z przekładni. Były też skutkiem niedbalstwa obsługi po wymianach / naprawach. Wtedy rzeczywiście, jak na zdjęciu powyżej, olej zbierał się w osłonie i wyciekał szczelinami.
Zdaje się, że ten cały opis został pomylony z dość charakterystycznymi dla Corsaira wyciekami paliwa i oleju ze zbiorników.
Tylko czy to wszystko to konfabulacje Blackburna czy (co bardziej prawdopodobne) jakiegoś "autora" współczesnych publikacji. W ogóle to ciekawe skąd T. Szlagor zaczerpnął tekst...

P.S. na zdjęciu oryginalnym nie widzę żadnego wycieku i rozchlapywania z klapek. Widzę jedynie przecieki z osłony od dołu (o czym wspomniałem wcześniej) oraz oczywiście jedną, dużą rozlaną plamę na górze kadłuba.
Avatar użytkownika
Gienek
 
Posty: 1385
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 12:24
Lokalizacja: Gdańsk

Re: F4U-1 Corsair, Tamiya, 1/48

Postprzez michalp78 » piątek, 19 czerwca 2009, 12:00

Gienku, fotkę napędu klapek widziałem i też mi się nie zgadzało. Tyle, że nie przedstawia ona chyba corsaira F4U-1 pierwszej serii produkcyjnej (z jakimi Blackburn i VF-17 zetknęli się przy próbach na lotniskowcu).
A.R. Zbiegniewski napisał(a): [w:] "Chance Vought F4U Corsair", s. 16
Obrazek

Nie wynika z tego, że zmieniono konstrukcję napędu klapek, ale nie jest to wykluczone.
Nieścisłością jest też stwierdzenie jakoby dopiero w F4U-1A zrezygnowano z klapek na górze okapotowania, niemniej jednak pierwsze birdcage'e mają klapki na całym obwodzie.
Mój klapek na górze nie ma. Nie wiem czy te co ma są napędzane hydraulicznie czy mechanicznie.
Te dywagacje nie przybliżyły mnie jednak do odpowiedzi na pytanie: jaka ohydna ciecz utworzyła tę stylową plamę i skąd wyciekła?
Pomożecie?
Edit: Przepraszam, nie zauważyłem odpowiedzi.
Tekst, wg przypisu autora, pochodzi z "The Jolly Rogers", T. Blackburn, E. Hammel; St. Paul 2006
Czyli jeśli dobrze zrozumiałem stawiasz na paliwko? Nie za bardzo z przodu?
Pozdrawiam. Michał
Avatar użytkownika
michalp78
 
Posty: 377
Dołączył(a): czwartek, 19 lutego 2009, 19:30

Re: F4U-1 Corsair, Tamiya, 1/48

Postprzez greatgonzo » piątek, 19 czerwca 2009, 12:10

Nie dojdziesz, jak sądzę. Taka plama mogła mieć wiele źródeł.
Napęd klapek indywidualnymi siłownikami wydaje mi się pomysłem z kosmosu. Bez zdjęcia nie uwierzę.

Jeszcze w temacie zagłówków samolotów z 213. Przeczytaj podpis do zdjęcia na czternastej stronie 'Corsair Aces...' . Są tam ciekawe dwa zdania.
Avatar użytkownika
greatgonzo
 
Posty: 4083
Dołączył(a): czwartek, 4 września 2008, 15:23
Lokalizacja: Giżycko

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Lotnictwo - warsztat

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości