Rufio napisał(a):... na koniec koniecznie chciałbym się dowiedzieć gdzie jest ta makieta.
„Modelarze gawędziarze”.. nie prezentują żadnych warsztatów, natomiast lubią dodawać swoją opinię niemal w każdym temacie.
Na forach gdzie komentarze są otwarte pojawiają się przeróżni frustraci co to swą złość wylewają poprzez słowo pisane. Im jest tak naprawdę obojętne w jakiej relacji warsztatowej pod jaką galerią to robią. Ot puścić kilka zdań by komuś dopiec.. To jest.. być może wyraz zazdrości, bądź nawet zawiści ? Ja to nawet rozumiem. Oczywiście nie możemy mówić w tym przypadku, że to jest większość takich wpisów. Jest to raczej margines. Jednak zadziwia mnie, a może raczej przeraża jak łatwo „gawędziarze” do tej pory spokojnie czytający swoje ulubione warsztatowe relacje wpadają w frustrację gdy jakiś pogląd, działania twórcze, czy tekst nie zgadza się z ich wizją. Wyrażają swoją opinię niewybrednym słowem, choć wcześniej siedzieli cicho, albo klaskali w dłonie pisząc same och i achy.
I nagle czuja się w obowiązku ustawić autora do pionu. A, że nie przebierają w środkach to co z tego.. mają przecież prawo, dał mi sam autor pisząc coś co ich mocno wzburzyło. Zapominając, że autor wyraził tylko swoje zdanie, oni muszą napisać co powinien albo nie powinien i tego musu nie rozumiem.
Co zaś do makiety, to jest ona własnością prywatną kolekcjonera w Warszawie. Ma ustaloną już formę wielkiej litery „U” o szerokości blatu 1,20 cm, więc wszystkie umieszczone tam modele wraz z figurkami i czym innym będą doskonale widoczne z każdej strony. Oglądać będzie można nieodpłatnie na zaproszenie właściciela. Niestety, wnętrza wystroju jak również domu w którym znajduję się makieta nie mogę jeszcze pokazać.