przez rollingstones » sobota, 17 października 2009, 22:27
Adaś - pręty krótsze i bedzie git - do tego na nich jakieś druty do kamufalżu - i po zabawie - bez doktoryzowania - równie dobrze mogły być przyspawane.
przez Adam Obrębski » wtorek, 20 października 2009, 19:52
Tak wygląda sprawa jeśli o ogniwa na przedzie chodzi... nie jestem przekonany co do przetarć. Po przeszlifowaniu zacząłem zastanawiać się, czy dobrze zrobiłem... jak myślicie? Może nie bawić się i zamalować dla spokoju sumienia?
Druga rzecz to zmiana planów co do gratów... na tyle pozostanie tylko samotny lewar i dwa koła zapasowe. Zdecydowałem, że ogniwa, beczki itepe to za dużo grzbków w barsz Oczywiście lewar znaleziony we wsi, prosto od chłopa
przez Adam Obrębski » środa, 21 października 2009, 13:53
Do pomalowania oczywiście
EDIT: A tak w ogóle to sobie maluję te pierdółki, żeby dociągnąć do końca i się zastanawiam: peryskop, czy tam celownik (jak zwał, tak zwał...) to raczej czarny, czy malowany dunkelgelbem razem z pojazdem?
przez Adam Obrębski » środa, 21 października 2009, 19:43
Malunki na dziś: Zrobiłem deszczoznaki, podmalowałem gąsienice oraz zacząłem delikatnie wchodzić na górę z brudzeniem. Powiedzmy, że to taka przymiarka )
Nie mogę się też zdecydować czy zostać przy wyznawaniu czerwonej gąski, czy ją posłać w trzy diabły... szczęśliwie takie rzeczy jak wybór zwykłem zostawiać sobie na deser. Fotka bez szminki:
przez badger » czwartek, 22 października 2009, 05:40
Muszę przyznać że mi się podoba - ta ruska gąska mi jakoś nie pasuje do całości. Bardzo dobrze wyszedł Ci kolorystycznie. Kawałek porządnej pracy modelarskiej.
przez Mariusz 72 » czwartek, 22 października 2009, 11:41
Mnie się gąska podoba. Tyle, że jest zardzewiała. Jeżeli zdjęli ją z teciaka to raczej by taka nie była... Przy założeniu, że wisi tak na czołgu kilka miesięcy to prawdopodobnie zabrudziłaby nieco kadłub rdzą. Poza tym patrząc czysto kompozycyjnie ma ona zbyt podobny kolor do osłony MG. Stanowi konkurencję kolorystyczną. Jeśli zmienisz jej nieco barwę (odcień) na ciemniejszy będzie znacznie lepiej. Natomiast patrząc na sprawę praktycznie to wolałbym mieć zapasowe ogniwa od własnego pojazdu.
Jeszcze coś... Czy ten kołnierz gumowy nie powinien być w innym kolorze?
przez matejson » piątek, 23 października 2009, 22:30
A propo kolby....pomalowałbym ją tak: baza zółta, piaskowa mocno rozcieńczona Siena Palona pół suchym pędzlem ciemnobrązowym kolorkiem jako imitacja słoi
Mateusz Mathea http://matejson.blogspot.com "Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne. Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe." A.E.
przez Adam Obrębski » sobota, 24 października 2009, 13:00
Dzięki Panowie za opinie. Co do drewna to przy narzędziach wyszło wg. mnie ok. Kolba jest w trakcie przemalowywania co już chyba pisałem. Dzisiaj będzie jeszcze jeden apdejt w warszcie i myślę, że do jutra uda mi się utytłać górę co zaowocuje zdjęciami galeryjnymi. Oczywiście wczoraj chwytając model zrobiłem to tak niefortunnie, że urwał się jeden z tych "wsporników" w kształcie litery L, oraz przerwała się taśma gąsienic... literkę potraktujmy więc jako stratę wojenną, a gąska sklejona szczęśliwie... Mateusz, Twoją metodą się właśnie posiłkuję, ale dalej nie jest to takie jak bym chciał, zresztą będzie to można zobaczyć jak mi się bateria naładuje.