
Skala 1/144 to zupełnie inny świat niż 1/72. Na szczęście mniejszym problemem było dla mnie malowanie. Dużo trudniej było się zmierzyć z dokładnym i czystym sklejeniem. Kilka fotek z etapu malowania:



Tak wygląda gotowy model




Dół wyszedł trochę gorzej, jak zwykle problem z wejściem kalek w linie

Fotka z ruchomym śmigłem

Tak mi się spodobała skala, że już mam na stosiku kolejne mikrusy.














