Mesiek skończony. Malowany Vallejo, dodane lufy Masters i tablica Yahu, dorobione światła pozycyjne na skrzydłach, przenitowany. Warsztat https://pwm.org.pl/viewtopic.php?f=12&t=87716 Zapraszam do galerii i komentowania
przez Artur Rzepka » piątek, 18 października 2019, 09:44
Jak zwykle podobają mi się Twoje zabiegi malarskie w tak małej skali - jakim aero operujesz, z ciekawości spytam?
Jedyna rzecz, która mi trochę przeszkadza, to te zabrudzenie na dole, które bardziej wygląda jakby to było okopcenie a nie wyciek. Ale na stojącym modelu tego i tak nie widać, więc specjalnie piszę to prawie niewidocznymi literami.
~W Internecie bądź sobą. Chyba że jesteś chamem. Wtedy bądź kimś innym.
Wygląda na to, że Vallejo popracowało nad odcieniami RLM. Na moje oczy, poprawili 75 i zepsuli 76. Czy nadal uparcie zapychają aerograf?
To jednak odkładając na bok napiszę, że malowanie, montaż, sensownie i efektywnie wprowadzone zmiany, jak i całościowo wątek warsztatowy, bardzo mi się podobają. Śledziłem budowę z ciekawością, mimo że skala nie moja i do Bf-109 chyba nieprędko wrócę.
Jedynie spód kadłuba mnie nie przekonuje, mimo że malarsko fajnie zrobione te łączenia segmentów. Czy jednak nie powinno z nimi być odwrotnie? W tym znaczeniu, że skąd się bierze szersze okopcenie / zabrudzenie za kolejnymi segmentami, coś ciekło lub dymiło z łączeń segmentów kadłuba?
Dziękuję wszystkim za ciepłe słowa. Aero to pseudoiwata 0,2 kupiona już dobre 10 lat temu Vallejo jak to vallejo. Czasem osadza się na igle mimo używania flowa. Pod ręką mam zawsze patyczek do uszu nasączony thinnerem. Rlm75 też jest zwalony. Rozjasnialem go. Bez tego po watheringu zlewa się z rlm74 co dobrze widać na moim wcześniejszym me410 :/ Ze spodem zacząłem kombinować I przekombinowalem trochę, ale efekt mi się podoba ;) Cieszę się że dołożyłem swoje pięć groszy do popularyzacji 72-ki
Fajny Messerek, podoba mi się. Jak widać Tamiyę można olać Taki aerek można szybko przeczyścić odkręcając i cofając igłę, przy firmówkach nie bardzo jest to możliwe.