Dauntless - 1:72 - Hasegawa + Part

Budujesz model, chcesz przedstawić relację z postępów w pracy, zastanawiasz się jak coś zrobić - to miejsce dla Ciebie.

Moderator: malinowski

Dauntless - 1:72 - Hasegawa + Part

Postprzez Czesio » wtorek, 24 marca 2020, 18:34

W oczekiwaniu na chemię do Miga-21 rozgrzebałem sobie Dauntlessa w skali 1:72. Na warsztat trafił model wypuszczony przez firmę Hobby 2000 którego wypraski pochodzą od Hasegawy.
Model zostanie wzbogacony o kabinę z blach fototrawionych firmy Part bo kokpit jest bardzo uproszczony, ale sam model choć stary bo z 1995 roku jest spasowany niemal perfekcyjnie. 
Niestety tego samego nie można powiedzieć o blachach firmy Part które to do modelu w ogóle nie pasują i na całej długości podłogi zostaje dziura wysokości 3mm i to samo tyczy się wręg, choć tam już szpary są odpowiednio mniejsze. Instrukcji mogłoby w ogóle nie być bo i tak mało co da się z niej wywnioskować i więcej czasu spędza się na rozmyślaniu co autor miał na myśli niż na samej budowie. 
W końcu coś mi się udało ulepić, jest to moje pierwsze podejście do tak dużego zestawu blach ale wyszło nie najgorzej. Dużo się przy tym na pewno nauczyłem. 
Wspomniane dziury zamaskowałem widocznymi białymi paskami Hipsu. Kokpit jest na tyle ciasny że to rozwiązuje sprawę w 100% i wygląda jakby tak miało być. 
Po malowaniu chcę dodać jeszcze przewody. 

Obrazek

Obrazek
Pozdrawiam Daniel
Avatar użytkownika
Czesio
 
Posty: 1079
Dołączył(a): sobota, 5 stycznia 2008, 22:49
Lokalizacja: okolice Częstochowy

Reklama

Re: Dauntless - 1:72 - Hasegawa + Part

Postprzez meser111 » środa, 25 marca 2020, 13:58

Exterior Parta też będziesz stosował?
meser111
 
Posty: 20
Dołączył(a): niedziela, 9 stycznia 2011, 00:23

Re: Dauntless - 1:72 - Hasegawa + Part

Postprzez Czesio » środa, 25 marca 2020, 21:14

meser111 napisał(a):Exterior Parta też będziesz stosował?

Tak, ale na pewno odpuszczę sobie komory podwozia i bombową bo moim zdaniem nie ma sensu jej wymieniać na blaszaną a roboty ogrom.

Dziś odebrałem z paczkomatu bardzo fajne rzeczy, mianowicie żywiczny silnik Quickboosta, farbki Hataki i najważniejsze - brakujące zębatki do nitowania :mrgreen:  (RB Productions) 
Kolor bazowy wziąłem w ilości sztuk dwóch - z serii Blue i Orange Line. Plan mam taki coby wyblakniętą bazę położyć z aerografu Orangem a serią Blue porobić wszelkie zaprawki, plamy itp. bo jest dobra do pędzla. Mam sporą paletę specyfików Vallejo i będę próbował iść w tym kierunku a posiadanie gotowej bazy znacznie ułatwia zadanie.

Obrazek

Obrazek
Pozdrawiam Daniel
Avatar użytkownika
Czesio
 
Posty: 1079
Dołączył(a): sobota, 5 stycznia 2008, 22:49
Lokalizacja: okolice Częstochowy

Re: Dauntless - 1:72 - Hasegawa + Part

Postprzez Czesio » czwartek, 26 marca 2020, 19:20

Kokpit pomalowany, odpuściłem sobie robienie przewodów bo w tej skali nie ma to sensu bo nie będzie tego w ogóle widać. 
Kabinę pomalowałem Pactrą Interior Green i wymalowałem przejaśnienia oraz detale farbami Vallejo. Rozjaśnienia mogą się wydawać zbyt jasne ale na żywo jest to jedyny sposób aby w ciemnym kokpicie było cokolwiek widać i po złożeniu wygląda to dobrze. W tylnej części kabiny brakuje jeszcze siedzenia strzelca i całej ramki na której montowany jest karabin ale to będzie wklejane już po złożeniu modelu. 

Obrazek

Obrazek

Grosik dla skali : 

Obrazek

I jeszcze zdjęcie z zewnątrz : 

Obrazek
Pozdrawiam Daniel
Avatar użytkownika
Czesio
 
Posty: 1079
Dołączył(a): sobota, 5 stycznia 2008, 22:49
Lokalizacja: okolice Częstochowy

Re: Dauntless - 1:72 - Hasegawa + Part

Postprzez Czesio » niedziela, 17 maja 2020, 18:14

Model złożony i pierwsze warstwy farb położone. 
Model był pomalowany ale spieprzyłem sprawę i musiałem wszystko zmywać.
Dobre 2 tygodnie poświęciłem na szpachlowanie i poprawianie linii podziału. Generalnie model jest spasowany bardzo ładnie, ale zastosowali jakiś dziwny, twardy plastik i znacznie skomplikowało to sprawę. Tworzywo na pierwszy rzut oka świetnie kleiło się Extra Thinem, plastik się topił i elementy ładnie się łączyły, ale wystarczyło mocniej skrzydło palcem ścisnąć i pękało w miejscu klejenia. Statecznik poziomy odpadł i miejsce klejenia wyglądało jakby klej nadtopił oba elementy, plastik w spoinie się zdeformował ale elementy się nie połączyły. Szpachla Tamiya też niezbyt się trzyma i niektóre elementy musiałem poprawiać po kilka razy bo w drobnych ubytkach odpryskiwało lub zostawały malutkie dziurki.
MIejsca klejone Contactą z Revella natomiast sklejone perfekcyjnie i nie do ruszenia.  

Nitowanie sobie odpuściłem. Robiłem próby i nie wychodziło mi to zbyt dobrze. Spróbuję innym razem. 
Jedyne modyfikacje jakich się dopuściłem to dorobienie rurki pitota pod skrzydłem (niewidoczna na zdjęciu) i nawiercenie klap oraz otworów pod KMy na silniku. (lufy zrobię z igły lekarskiej) 

Zewnętrznych blaszek praktycznie nie używałem bo nie było sensu - zestaw jest naprawdę bardzo ładny. Wkleiłem tylko nowe pylony pod skrzydłami i chwyt powietrza do chłodnicy oleju.(choć był tak spasowany że następnym razem zostawię plastik...) 
Użyję jeszcze na pewno kołpaków do kół i osłon podwozia. 
Zestawową bombę i koła zastąpię wydrukiem 3D bo nie chce mi się rzeźbić zestawowej materii. W oponie są dwie dziury po wypychaczach a bomba to najgorszy element zestawu. 

Model pomalowałem Surfacerem 1500, położyłem aluminium z AK Extreme metal i na to żółty z Tamki.
Jak wszystko porządnie wyschnie to może już jutro zacznę kłaść kolory. 

W międzyczasie popełniłem jeszcze podstawkę ale zapomniałem ofocić  :mrgreen:

Obrazek

Obrazek
Pozdrawiam Daniel
Avatar użytkownika
Czesio
 
Posty: 1079
Dołączył(a): sobota, 5 stycznia 2008, 22:49
Lokalizacja: okolice Częstochowy

Re: Dauntless - 1:72 - Hasegawa + Part

Postprzez Czesio » wtorek, 19 maja 2020, 20:27

Zarzuciłem kolorki na spód. Najpierw bazowy Hataka C050 Light Grey, potem rozjaśnienia z białym, i postshading C050 + Hataka Night Black.

Obrazek
Pozdrawiam Daniel
Avatar użytkownika
Czesio
 
Posty: 1079
Dołączył(a): sobota, 5 stycznia 2008, 22:49
Lokalizacja: okolice Częstochowy

Re: Dauntless - 1:72 - Hasegawa + Part

Postprzez Puskal » wtorek, 19 maja 2020, 21:19

Podoba mi się. Dobre wnętrze zrobiłeś, dużo roboty z tym zestawem Parta. Ciekawy jestem efektu końcowego przy tych warstwach.
Avatar użytkownika
Puskal
 
Posty: 546
Dołączył(a): piątek, 1 marca 2013, 22:53

Re: Dauntless - 1:72 - Hasegawa + Part

Postprzez tommyk » wtorek, 19 maja 2020, 23:01

Przyznaję, że też jestem pod dużym wrażeniem, ile dało się wyciągnąć z blaszki Parta. Mój od wielu lat rozgrzebany (minimum 8 :)) i czeka na powrót weny. U mnie będą blachy Edka (wewnątrz) i klapy od Parta, ale kalki muszę od nowa ogarnąć bo te stare od Hasy to już całkiem żółte.
Może ktoś będzie miał coś na zbyciu z tych nowych od Hobby 2000- pożyjemy, zobaczymy ...
tommyk
 
Posty: 125
Dołączył(a): niedziela, 1 kwietnia 2012, 20:42

Re: Dauntless - 1:72 - Hasegawa + Part

Postprzez Czesio » wtorek, 19 maja 2020, 23:27

Tommyk poszło PW do Ciebie. Mój arkusz kalek chętnie znajdzie nowego właściciela bo do swojego modelu zamówiłem maski.
Pozdrawiam Daniel
Avatar użytkownika
Czesio
 
Posty: 1079
Dołączył(a): sobota, 5 stycznia 2008, 22:49
Lokalizacja: okolice Częstochowy

Re: Dauntless - 1:72 - Hasegawa + Part

Postprzez Czesio » niedziela, 24 maja 2020, 16:32

Krew mnie już zalewa, ten model się rozpada od samego patrzenia. 
W czwartek zadowolony odpaliłem sobie piwko, muzyczka gra biorę się za maskowanie spodu, nagle *KLIK*..... Lewe skrzydło znów jest dwoma połówkami. Następne 2 dni spędziłem na składaniu. Wyryłem spory rów na krawędzi natarcia, zalałem wszystko cyjanoakrylem i zdaje się to jakoś trzymać. 
Dziś zamaskowałem spód, położyłem sobie niebieską bazę aerografem i gdy niosłem model do zdjęcia zauważyłem że rozkleił się kadłub między kokpitem a statecznikiem pionowym... 
Moja reakcja wyglądała mniej więcej tak ...
http://www.youtube.com/watch?v=25C8xGm-Pl4

Jak widać na poniższym zdjęciu kolor już jest. Teraz muszę zorać po raz chyba dziesiąty plecy za kokpitem i odmalować znowu...

Obrazek
Pozdrawiam Daniel
Avatar użytkownika
Czesio
 
Posty: 1079
Dołączył(a): sobota, 5 stycznia 2008, 22:49
Lokalizacja: okolice Częstochowy

Re: Dauntless - 1:72 - Hasegawa + Part

Postprzez piotrkur » niedziela, 24 maja 2020, 21:01

https://www.youtube.com/watch?v=kyp65ip8MP0
Będzie git!Dawaj spokojnie dalej :->
Avatar użytkownika
piotrkur
 
Posty: 717
Dołączył(a): sobota, 29 maja 2010, 21:46

Re: Dauntless - 1:72 - Hasegawa + Part

Postprzez Mecenas » niedziela, 24 maja 2020, 22:34

Ta technika też dobrze działa:
https://www.youtube.com/watch?v=QTusqDdIuCM

Trzymam kciuki, nie poddawaj się. Prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy :)
Pozdrawiam,
Michał Sindera
Avatar użytkownika
Mecenas

100-lecie Niepodległości
 
Posty: 4640
Dołączył(a): wtorek, 14 kwietnia 2009, 15:01
Lokalizacja: Bytom/Katowice

Re: Dauntless - 1:72 - Hasegawa + Part

Postprzez Czesio » poniedziałek, 25 maja 2020, 23:20

Walczę :D Z modelu po raz drugi zmyłem farbę i "kołkuję" kadłub. CA trzyma się tego wynalazku najlepiej, więc nawierciłem proxxonem otwory 0.8mm na całej długości krawędzi natarcia i na kadłubie i zalewam je superglutem. W ten sposób tworzę takie "kołki" które mają stosunkowo dużą powierzchnię i powinny trzymać model w kupie.
Na weekend powinien być gotowy do 3 podejścia z malowaniem ;) 

Nigdy mi się coś takiego nie zdarzyło. Przypuszczam że w fabryce przesadzili z jakimś dodatkiem do polistyrenu i stąd taki efekt. 
Pozdrawiam Daniel
Avatar użytkownika
Czesio
 
Posty: 1079
Dołączył(a): sobota, 5 stycznia 2008, 22:49
Lokalizacja: okolice Częstochowy

Re: Dauntless - 1:72 - Hasegawa + Part

Postprzez Puskal » poniedziałek, 25 maja 2020, 23:29

Bardzo dziwne, to co dzieje się z twoim modelem. Też jestem na etapie poskładanej bryły i nie mam żadnych tego typu objawów. Kleje cienką tamiyą a wypraski są z nowego rzutu H2K. Nie mam ani śladu puszczania na spoinach. Bardzo ciekawy jestem przyczyny.
Avatar użytkownika
Puskal
 
Posty: 546
Dołączył(a): piątek, 1 marca 2013, 22:53

Re: Dauntless - 1:72 - Hasegawa + Part

Postprzez Panzer » wtorek, 26 maja 2020, 00:03

Czesio napisał(a):Walczę :D Z modelu po raz drugi zmyłem farbę i "kołkuję" kadłub. CA trzyma się tego wynalazku najlepiej, więc nawierciłem proxxonem otwory 0.8mm na całej długości krawędzi natarcia i na kadłubie i zalewam je superglutem. W ten sposób tworzę takie "kołki" które mają stosunkowo dużą powierzchnię i powinny trzymać model w kupie.
Na weekend powinien być gotowy do 3 podejścia z malowaniem ;) 

Nigdy mi się coś takiego nie zdarzyło. Przypuszczam że w fabryce przesadzili z jakimś dodatkiem do polistyrenu i stąd taki efekt. 


Może twoje wstawki z polistyrenu przy blachach sprawiły, że są jakieś naprężenia w całej konstrukcji.
Pozdrawiam, Radek
Obrazek
Avatar użytkownika
Panzer
 
Posty: 2305
Dołączył(a): poniedziałek, 31 marca 2008, 16:50
Lokalizacja: Tychy


Powrót do Lotnictwo - warsztat

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości