Hikawa Maru - Hasegawa - 1:350

Zestawy, relacje z budowy, galerie ukończonych modeli, porady i problematyka modelarstwa szkutniczego.

Hikawa Maru - Hasegawa - 1:350

Postprzez DarkWing » sobota, 10 kwietnia 2021, 19:37

Witam

Nowy projekt. Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie statek... ale nie plujące ogniem działa tylko czysty cywil.
Wybór wśród modeli niestety ubogi... Skala powyżej 350 odpada. Titanic w 1:200 mimo, że ma dość pozytywne opinie i do tego posiada LEDy niestety tez musiałem odrzucić bo... po prosty nie mam już miejsca :(. Syn kupuje mieszkanie i już zapowiedział, że chętnie weźmie gablotę z okrętami więc miejsce się zwolni ale póki co...
I tak zwróciłem uwagę na tytułowy model

Obrazek

a w dodatku okazało się, że są dostępne do niego wszystkie dedykowane dodatki
Obrazek

Zestaw podstawowy blaszek fototrawionych
Obrazek

oraz zestaw rozszerzony
Obrazek

nie zabraknie również drewnianego pokładu
Obrazek

Tak więc jak widać będzie na bogato. Przez chwile rozważałem jeszcze podświetlenie wnętrza ale statecznie odpuściłem.
Model nie wiedzieć czemu bardzo mało popularny, w sieci znalazłem tylko 2 filmy na YT z budowy, na forum chyba jeszcze nikt prowadził warsztatu.

N.Y.K. Hikawa Maru (tekst za Wikipedia)
Japoński liniowiec oceaniczny zbudowany dla Nippon Yūsen Kabushiki Kaisha ("NYK Line"). Został zwodowany 30 września 1929 i odbył swój dziewiczy rejs z Kobe (Japonia) do Seattle (USA) 13 maja 1930. Hikawa Maru był jednym z trzech statków motorowych typu Hikawa Maru, wszystkie nazwane zostały na cześć głównych świątyń Sinto. Świątynia Hikawa znajduje się w Saitama w centrum Honsiu. Jej dwie siostrzane okręty, oba utracone w czasie II wojny światowej, były Heian Maru i Hie Maru. Hikawa Maru i jej siostry prowadziły regularną trasę liniową między Jokohamą, Vancouver i Seattle. Statek miał wysoką reputację, która łączyła wspaniałe jedzenie i piękne wnętrza w stylu art deco i był nazywany "Królową Pacyfiku".
Charlie Chaplin podróżował nim na części trasy koncertowej po świecie, którą odbył w 1932 roku.
W latach 1940–1941, przed przystąpieniem Japonii do II wojny światowej, setki żydowskich uchodźców z nazistowskich prześladowań uciekło do Kanady i USA przez Japonię, a wielu z nich popłynęło na Hikawa Maru.
W sierpniu 1940 roku partia 82 niemieckich i litewskich Żydów, którzy podróżowali przez ZSRR i Władywostok, dotarła do Seattle na Hikawa Maru.
W październiku 1941 roku Hikawa Maru stała się ostatnim statkiem NYK, który odwiedził amerykański port, zanim Japonia i USA poszły na wojnę. Przywiozła amerykańskich uchodźców do Seattle, a podczas podróży powrotnej repatriowała 400 obywateli Japonii.
Kiedy 15 sierpnia Japonia poddała się Hikawa Maru, był jednym z dwóch japońskich dużych statków pasażerskich, które przetrwały wojnę. Drugim był inny statek szpitalny, Osaka Shosen Kaisha's Takasago Maru. USA zajęły Japonię, a we wrześniu 1945 r. Urząd Kontroli Żeglugi Japońskiej Marynarki Handlowej (SCAJAP) zarekwirował Hikawa Maru jako okręt o numerze H-022. Do sierpnia 1946 r. repatriował tysiące japońskich żołnierzy i cywilów z Wysp Pacyfiku, Korei,Holenderskich Indii Wschodnich i Chin, kiedy to zadokował w Jokohamie w celu naprawy. W 1947 roku SCAJAP zwrócił Hikawa Maru do "NYK", który pomimo zdolności przewozowej prowadził ją głównie jako statek towarowy do 1953 roku. Jej praca obejmowała ładunki ogólne między Japonią a wschodnim wybrzeżem Stanów Zjednoczonych, usługi liniowe między Japonią a Birmą w 1949 roku oraz rudę żelaza z Tajlandii.
W 1953 roku "NYK" Hikawa Maru została przebudowana jako liniowiec oceaniczny i wróciła na przedwojenną trasę Jokohama – Seattle. Pozostała na trasie do czasu wycofania jej z eksploatacji 21 grudnia 1960. W latach 1930–1941 i 1953–1960 odbyła 238 podróży i przewiozła 25 000 pasażerów.
W 1961 roku Hikawa Maru została na stałe zacumowana w Yamashita Park, Naka-ku, Jokohama jako pływające muzeum, hotel i restauracja.

To tyle historii bądź co bądź pięknego statku.
Teraz mój skromny warsztat. Rozmiar zdjęć nietypowy ponieważ eksperymentalnie będę prowadził go komórką...

Na początek złożenie kadłuba. Pierwsza refleksja - części bardzo dobrej jakości, wysoka szczegółowość oraz co najważniejsze bardzo dobre spasowanie.
Po sklejeniu połówek kadłuba i wstępnej przymiarce pokładów okazuje się, że wszystko pasuje idealnie.
Obrazek

Postanowiłem zaszaleć i wywierciłem wszystkie bulaje. Troszkę tego było i to w 3 rozmiarach ale myślę, że efekt końcowy będzie o wiele lepszy niż tylko ich oryginalne zaznaczenie.
Obrazek

Ciekawostka - Hasegawa do modelu dołącza plakat (dwustronny), ze schematem malowania (1:1 w stosunku do modelu).
Bardzo dużym ułatwieniem przy malowaniu jest też naniesiona na kadłub linia wodna. Maskowanie będzie bajecznie proste...
Obrazek

W tak zwanym międzyczasie położyłem bazę na podstawki. Docelowo będą mosiężne (kolor).
Obrazek

Cóż... budowa nie będzie raczej szybka, model będę dłubał w wolnym czasie, do tego trzeba bardzo się pilnować z instrukcjami. Są przecież 3 - model + 2 od blaszek. Będę musiał uważać gdzie i kiedy wklejać blaszki, aby nie przegapić tego momentu, bo szkoda coś pominąć.
Na koniec oczekuję bardzo zadowalającego efektu...
Pozdrawiam
Sławek (DarkWing)
Avatar użytkownika
DarkWing

100-lecie Niepodległości
 
Posty: 742
Dołączył(a): niedziela, 2 października 2011, 15:39
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Reklama

Re: Hikawa Maru - Hasegawa - 1:350

Postprzez DarkWing » niedziela, 11 kwietnia 2021, 14:59

Psiknięta część denna, elementy nadburcia, a następnie maskowanie pod malowanie burt.
Dno malowane Tamiya TS-33 Dull Red. Biały i czarny to odpowiednio Revell 34105 i 34108 - obydwa spray. Pierwszy raz używałem farb w sprayu od Revella i miałem pewne obawy.
Teraz mogę z czystym sumieniem je polecić. Mam nawet wrażenie, że maja lepszy wydmuch niż Tamiya (tak jakby więcej gazu z puszce było). Krycie też bardzo dobre i rozpylenie - super mgiełka, farba nie jest za gęsta, ładnie wylewa.
Jedyna wada tych farb to zapach, jadą... stajnią :D...
Obrazek

Po zdjęciu taśmy kadłub w całej okazałości barw.
Na szczęście obeszło się bez większych uszkodzeń powłoki malarskiej po zdjęciu masek. Dosłownie w dwóch miejscach mała korekta minią ( co ciekawe po prawej i lewej stronie w tym samym miejscu).
Obrazek

Biały pasek na burtach jest w oryginale z kalkomanii ale miałem obawy czy czarny kolor burty nie złamie za mocno białej kalki więc postanowiłem, że paski będą malowane. Myślę, że to było dobre posunięcie.
Obrazek


Obrazek

Teraz na całość bezbarwny połysk i jak wyschnie to kalki, bezbarwny mat i już...
Pozdrawiam
Sławek (DarkWing)
Avatar użytkownika
DarkWing

100-lecie Niepodległości
 
Posty: 742
Dołączył(a): niedziela, 2 października 2011, 15:39
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Re: Hikawa Maru - Hasegawa - 1:350

Postprzez DarkWing » czwartek, 15 kwietnia 2021, 22:23

OK, kadłub wymalowany.
Po bazie i bezbarwnym połysku zrobiłem subtelne ślady eksploatacyjne...
Nie chciałem przesadzić, w końcu to statek pasażerski, luksusowy transatlantyk wiec raczej był utrzymywany we względnej czystości.
Zależało mi żeby nie był sterylny i... jestem zadowolony z tego co wyszło.
Na koniec całość porządnie "zalana" bezbarwnym matem.

Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek

Teraz zaczynam zabawę z pokładami...
Pozdrawiam
Sławek (DarkWing)
Avatar użytkownika
DarkWing

100-lecie Niepodległości
 
Posty: 742
Dołączył(a): niedziela, 2 października 2011, 15:39
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Re: Hikawa Maru - Hasegawa - 1:350

Postprzez Aleksander » piątek, 16 kwietnia 2021, 12:00

Świetny statek z niezłą historią - z ciekawością będę obserwował budowę, bo chyba też mi się tęskni za jakimś cywilnym pływadlem.
A skoro wywierciłeś te bulaje, to może pomyśl o oświetleniu od środka - dodałoby to fajnego smaczku do całości.
Obrazek
Aleksander Górski
..."be yourself, no matter what they say"...
Avatar użytkownika
Aleksander
 
Posty: 6713
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 18:14
Lokalizacja: "Miasto Meneli"

Re: Hikawa Maru - Hasegawa - 1:350

Postprzez DarkWing » niedziela, 18 kwietnia 2021, 14:07

Aleksander napisał(a):...A skoro wywierciłeś te bulaje, to może pomyśl o oświetleniu od środka - dodałoby to fajnego smaczku do całości.

Przez chwile myślałem o tym ale nie... i nie dam się namówić :)...

Wkleiłem drewniane pokłady.
Przed tym musiałem przygotować te plastikowe. Pewne ich elementy pomalowałem na kolor bazowy (szary), poprzyklejałem troszkę blaszek i dopiero na koniec wkleiłem drewno.

Oryginalnie - pudełkowo - drewniany pokład wygląda tak
Obrazek

Czyli jest to kolor standardowy, jak wszystkich drewnianych pokładów (nie licząc wersji ciemnej). Na zdjęciach referencyjnych oraz nawet na zdjęciu z boku pudełka widać, że pokład na Hikawie jest ciemny. Postanowiłem więc przemalować drewno.
Użyłem Tamiya panel liner Brown i uzyskałem idealny odcień
Obrazek

Poniżej widać różnicę przed i po.
Obrazek

Niestety na zdjęciach z komórki nie jest to tak dobrze widoczne ale obiecuję, że w galerii biedzie łądnie widać jakość i kolor tego pokładu.

Tak wyglądają pozostałe części.
Obrazek

Obrazek

Pozostał mi do przygotowania ostatni poziom nadbudówki, tam elementy wyposażenia są w kolorze żółto-pomarańczowym.
Mam nadzieję jeszcze dzisiaj psiknąć z aero te elementy i będę mógł wkleić ostatni pokład, a potem już powklejać pokłady w kadłub.
Widać też już komin - oczywiście jeszcze nie jest wklejony...
Obrazek
Pozdrawiam
Sławek (DarkWing)
Avatar użytkownika
DarkWing

100-lecie Niepodległości
 
Posty: 742
Dołączył(a): niedziela, 2 października 2011, 15:39
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Re: Hikawa Maru - Hasegawa - 1:350

Postprzez DarkWing » poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 18:40

powolutku, powolutku, bez pośpiechu, w końcu chcę czerpać maksimum przyjemności z budowy tego statku oraz wykonać go jak najdokładniej...

Pierwsze pokłady wklejone
Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek
Pozdrawiam
Sławek (DarkWing)
Avatar użytkownika
DarkWing

100-lecie Niepodległości
 
Posty: 742
Dołączył(a): niedziela, 2 października 2011, 15:39
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Re: Hikawa Maru - Hasegawa - 1:350

Postprzez Łukasz_K » wtorek, 20 kwietnia 2021, 08:53

DarkWing napisał(a):powolutku, powolutku,

dobre :mrgreen: :lol:
pokłady robią robotę
Obrazek

..bo zawsze są i głupsi w społeczności...
Avatar użytkownika
Łukasz_K

100-lecie Niepodległości
 
Posty: 2920
Dołączył(a): piątek, 29 kwietnia 2016, 13:58
Lokalizacja: Bstok

Re: Hikawa Maru - Hasegawa - 1:350

Postprzez DarkWing » czwartek, 22 kwietnia 2021, 22:40

Pokład dziobowy i pokład rufowy zabudowany...
Kur... jakie to wszystko malutkie... ale jest zabawa ! ! !

Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek
Pozdrawiam
Sławek (DarkWing)
Avatar użytkownika
DarkWing

100-lecie Niepodległości
 
Posty: 742
Dołączył(a): niedziela, 2 października 2011, 15:39
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Re: Hikawa Maru - Hasegawa - 1:350

Postprzez Aleksander » piątek, 23 kwietnia 2021, 09:17

Coraz ładniej ta "Pikawa Maru" ;o) wygląda.
Ciekaw jestem, jak sobie poradzisz z tymi wszystkimi antenami i innymi "sznurkami" - dla mnie to najtrudniejszy element budowy. Na szczęście w jedynym przeze mnie popełnionym statku (Revellowski holownik) nie było tego zbyt dużo i dałem jakoś radę.
Obrazek
Aleksander Górski
..."be yourself, no matter what they say"...
Avatar użytkownika
Aleksander
 
Posty: 6713
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 18:14
Lokalizacja: "Miasto Meneli"

Re: Hikawa Maru - Hasegawa - 1:350

Postprzez DarkWing » sobota, 24 kwietnia 2021, 19:38

Początki metalurgii....
Na pokładach dziobowym i rufowym pojawiły się schodnie
Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Wkleiłem już pokład spacerowy oraz główna nadbudówkę wraz z mostkiem
Obrazek


Obrazek


Jak widać rufa też jest już zabudowana
Obrazek

Relingi zostawię sobie na sam koniec, aby nie uszkodzić ich w dalszej budowie.
Blaszki wpierw pomalowałem na biało i dopiero potem wycinam poszczególne elementy i je zaginam.
Niestety nie posiadam zaginarki wiec robię to pęsetą... a właściwie dwiema z siedmiu różnych.
Na koniec po wklejeniu gotowego elementu PE robię korektę białą farbą tam gdzie ew. powstały zadrapania lub odpryski.
Pozdrawiam
Sławek (DarkWing)
Avatar użytkownika
DarkWing

100-lecie Niepodległości
 
Posty: 742
Dołączył(a): niedziela, 2 października 2011, 15:39
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Re: Hikawa Maru - Hasegawa - 1:350

Postprzez DarkWing » sobota, 1 maja 2021, 18:46

Od ostatniej aktualizacji troszkę przybyło na pokładach.
Na wszystkich pokładach są praktycznie wklejone wszystkie elementy.
Są już wklejone żurawiki szalup oraz same szalupy.
Nie są to elementy kompletne, brakuje wioseł w szalupach oraz lin z hakami, wszystko to będzie z zestawu PE.
Brakuje już tylko dźwigów i relingów, a jest tego jeszcze nie mało i jest to sama drobnica - i to dosłownie...

Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek

Maszt dziobowy
Obrazek
Pozdrawiam
Sławek (DarkWing)
Avatar użytkownika
DarkWing

100-lecie Niepodległości
 
Posty: 742
Dołączył(a): niedziela, 2 października 2011, 15:39
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Re: Hikawa Maru - Hasegawa - 1:350

Postprzez HubertKendziorek » sobota, 1 maja 2021, 22:27

Bardzo pięknie to wychodzi. Zwłaszcza pokłady, schodki. Te zwinięte na bębnach węże bym jeszcze washem potraktował, trochę mało się odcinają, podobnie jak detale białej części burt.
Zapraszam na mój blog modelarski: Kendzior's Way
HubertKendziorek

100-lecie Niepodległości
 
Posty: 1679
Dołączył(a): wtorek, 19 sierpnia 2008, 09:23
Lokalizacja: Kraków

Re: Hikawa Maru - Hasegawa - 1:350

Postprzez DarkWing » niedziela, 2 maja 2021, 14:02

HubertKendziorek napisał(a):Bardzo pięknie to wychodzi. Zwłaszcza pokłady, schodki. Te zwinięte na bębnach węże bym jeszcze washem potraktował, trochę mało się odcinają, podobnie jak detale białej części burt.

Węże będą zaciągnięte filtrem na sam koniec, podobnie szczegóły w miejscach na białym tle...

Miałem zająć się dźwigami ale pogoda nie sprzyja malowaniu wiec zabrałem się za relingi...
Zrobiłem rufę i środkowy pokład. Po skończeniu modelu zrobię jeszcze korektę w miejscach, gdzie zeszła farba.
Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek

Przyznam, że tego etapu i tych elementów modelu bałem się najbardziej. Elementy PE są bardzo małe i ekstremalnie delikatne. Blaszki są zdecydowanie cieńsze niż ma Tamiya czy Trumpeter, miejsca zagięć są tak cienkie, że myślę, że 2 czy 3 krotne zgięcie spowoduje pęknięcie w tym miejscu. Dlatego unikam takiej sytuacji, 3 krotnie studiuje instrukcję, przymierzam w głowie i potem raz modeluję blaszkę i przyklejam na gotowo. Na szczęście wszystko pasuje perfekcyjnie, jeśli gdzieś coś nie jest równo to tylko z mojej winy...
Generalnie model wyglądał na mało skomplikowany (w sensie mało bogaty w szczegóły), a już teraz wygląda super...
Mam nadzieję, że efekt końcowy będzie rewelacyjny.
Pozdrawiam
Sławek (DarkWing)
Avatar użytkownika
DarkWing

100-lecie Niepodległości
 
Posty: 742
Dołączył(a): niedziela, 2 października 2011, 15:39
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Re: Hikawa Maru - Hasegawa - 1:350

Postprzez Aleksander » niedziela, 2 maja 2021, 14:39

Już jest rewelacyjnie! Coraz bardziej mi się ten "cywil"podoba - relingi wyglądają super i dodają autentyzmu. Coraz większą mam ochotę na spróbowanie tematów morskich... Ale tyle jeszcze samolotów czeka :?
Obrazek
Aleksander Górski
..."be yourself, no matter what they say"...
Avatar użytkownika
Aleksander
 
Posty: 6713
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 18:14
Lokalizacja: "Miasto Meneli"

Re: Hikawa Maru - Hasegawa - 1:350

Postprzez DarkWing » sobota, 8 maja 2021, 14:47

Ostatni tydzień to prace jubilerskie....
O ile samo wycięcie i złożenie/sklejenie blaszek jeszcze spokojnie da się ogarnąć, to już przyklejenie poszczególnych elementów do modelu wymaga naprawdę dużo cierpliwości i przede wszystkim pewnej ręki. Praktycznie każdy element trzymam pęsetą i minimalne, wręcz niezauważalne drgnięcie stołu czy ręki uniemożliwia jego przyklejenie...
Powoli jednaj elementów przybywa.

W szalupach są już wiosła - oczywiście przyklejone na punktową kropelkę CE.
Czynność niby prosta ale końcówka wykałaczki jest 4x grubsza od wiosła i sztuką jest zapuścić klej nie ruszając samego wiosła lub co gorsza nie ściągając go z łodzi...
Obrazek


Wkleiłem też już dziobowy maszt z dźwigami - reszta widocznych dźwigów nie jest jeszcze wklejona.
Obrazek


Zwisające liny, drabinki, relingi - wszystko pochodzi z zestawy PE Super
Obrazek


Liny mogłyby być odrobinę cieńsze, niestety to najcieńsza nić jaka dysponuję.
Tym razem po uzyskaniu odpowiedniego naciągu nić nasączyłem rzadkim klejem CE.
Całość dodatkowo się usztywniła i mam nadzieję, że z czasem nie będzie zwisać.
Obrazek


Brakuje jeszcze zawiesi na żurawiach z tyły przedniego masztu oraz lin w masztach przed nadbudówką - od dolnych kołowrotów do wyciągarek.
Obrazek

Prace idą teraz powoli, po prostu fizycznie nie wyrabiam. Po 5-6 godz. w jednej pozycji (garbatej) plecy nie wyrabiają, dodatkowo praktycznie cały czas trzeba na bezdechu, tak aby jak najmniej rączki się trzęsły :D...
Pozdrawiam
Sławek (DarkWing)
Avatar użytkownika
DarkWing

100-lecie Niepodległości
 
Posty: 742
Dołączył(a): niedziela, 2 października 2011, 15:39
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Następna strona

Powrót do Szkutnicze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości