Olku, pokrywy podwozia to chyba najmniejszy problem z długiej listy problemów tego modelu
Ale nie będę czekać na Dora Wings - to znaczy, pewnie go kupię, ale ten już mam. Jak to mówią, wróbel w garści.

Na razie powoli sobie dłubię, okolice klap i klapy. Żeby było od razu jasne, klapy nie pasują w pozycji innej, niż opuszczone.
Edit: właśnie odkryłem, że w zestawie brakuje także żywicznego wlotu do chłodnicy oleju. Super. Model kosztował mnie niecałą stówę w Czechach (600 koron), ale wychodzi, że to była uczciwa cena. Na szczęście wstępnie uważam, że dam radę obejść ten brak i wydziergać coś samemu.