przez MacV » piątek, 16 stycznia 2026, 23:00
Szanowny P.T. Kolego - Aleksandrze!
Baaardzo rzadko wymądrzam się na jakichkolwiek forach, ale - jeśli już - to na tym.
Stworzyłeś model "Stuki", który wygląda tak, jak powinien wyglądać dobrze stworzony model. Dla spokoju swojego sumienia dodam, że nie przepadam za modelami (i oryginałami) "swastykowymi" (się brzydzę, co tu kryć), ale nie da się zaprzeczyć, że Ju-, Bf-, He- i inne - to piękne maszyny!
Mój post spowodowało współczucie dla - "srebrzenia" kalek! Szczere współczucie, bo problem doskonale znam!
"Kiedy byłem jeszcze małą dziewczynką" - jak mawia mój Przyjaciel, czyli - ok.: pół wieku temu (moi Synowie twierdzą, że moje zdjęcie maturalne wykuto w kamieniu!), postanowiłem wykonać modelarsko: PZL P-7 (produkcji PZW Siedlce..???).
Wykonałem, zwaloryzowałem (of course: pręciki wyciągnięte z ramek, etc... żadnych "gotowców"!).
Teraz - kalki...
Poszły - nawet bezproblemowo... Te duże...
Ale - małe... Tragedia. Pisząc: "małe", mam na myśli napisy: "PZL P-7", numer seryjny, etc...
"Srebro" otaczało je dokoła!
I teraz - sprzedam Tobie, Aleksandrze i Wam - Koledzy Modelarze; prosty, wręcz - chamski numer na pozbycie się srebrzenia, zwłaszcza - małych napisów.
Co rozwala wszelki plastik (w tym - błonę pod kalkami)? NITRO!
Tak sobie wtedy - bezczelnie - pomyślałem i... Zastosowałem.
Jak?
Ot, tak:
Po położeniu kalek - nawet na matową farbę(tak było!), moczyłem pędzelek w "chamskim", sklepowym nitro, "prawie" osuszałem i - przeciągałem po napisie.
Wierzcie, lub - nie; film znikał - wtapiał się w podłoże!
To nadal się dzieje! Spróbujcie na próbnym złomie, z kalkomaniami; pędzelek nie może ociekać rozpuszczalnikiem - ma być wilgotny.
Kończąc: znam i baaaardzo doceniam metody usuwania srebrzenia, stosowane przez wielu Kolegów Modelarzy: lakierowanie, szlifowanie, lakierowanie i szlifowanie. Jednej z głównych cech modelarza - nie posiadam: cierpliwości! Dlatego też nazwałem swoją metodę "chamską"!
Ale - skuteczna jest, na pewno!
Happy modelling, że tak się wyrażę!