Czołem,
Pokrak co to miał być na konkurs dotarł właśnie do mety. Ten model to pierwsze użycie druku 3d i samodzielnego rysownia, super zabawa muszę przyznać. Jednocześnie ucząca innego spojrzenia na to co można, co widać a co wiadomo na 100%. Polecam zwłaszcza liczy nitom

. Teraz to bym komorę bombową chyba sam sobie wydrukował. To jest MKII, ale tak naprawdę to trochę wszystko w jednym, przynajmniej ja tak to interpretuje, oczywiście mogę być w mylnym błędzie. Osłony podwozie, karabiny, nożyce na goleniach oraz śmigło to moja radosna twórczość. Musiałem też wytłoczyć kabinę, bo tej z zestawu nie da się otworzyć a wtedy rysowanie browningów byłoby nonsensem, Oczywiście kopyta też sobie zamodelowałem i zebrałem nowe/póżne doświadczenie.
Jeszcze sobie mustafe wyciąłem bo ta w kalkach jest chyba z bajki o Pluto, który tez nie jest idealny no ale nie róbmy scen, nigdzie tym nie polecimy.









