Wczorajsze spotkanie z EWPIGą ma też złe strony. Poza tym, że nabawiłem się kompleksów to stwierdziłem, że moja podstawka nadaje się tylko do kosza. Tak więc podstawkę zaczynam od nowa, z starej pozostanie tylko drzewko. Uznałem, że jest za mała, a płyta pilśniowa nie daje takich możliwości ukształtowania podłoża jak styrodur. Ponadto, po dokładnym przyjrzeniu się fotografii pod lupą zauważyłem, że pominąłem kilka szczegółów m.in lina holownicza z drugiej strony wozu.
wydaje mi się ze pierwsza figurka by pasowała po minimalnych poprawkach do tego gościa ze zdjęcia
Wehrwolf, bardzo dziękuję za podpowiedź, gość z fotki dręczył mnie od początku budowy.
Obawiam się, że nie jestem w stanie dotrzymać terminów budowy.
Ale co tam, nasze hobby uczy podobno cierpliwości a budowa dioramy to nie wyścigi.