dewertus każdy mi doradza, żeby sobie golnąć, więc chyba spróbuję. Tylko jak mnie dopadnie błogie rozleniwienie, to nic nie zrobię
Mac Eyka twój to cały w kadrze macro się mieści, więc co tu porównywać
Dziękuję za niezbędne dla mnie wsparcie, na pewno się nie poddam. Ale walka jest nierówna. Postaram się coś jeszcze podłubać i wykadrować tak, żeby korzystniej wyglądał
W międzyczasie kiedy nerwy mi się leczą po kokpicie, i schnie farba na Hindzie, postanowiłem sobie prysnąć dyszę w Sabre. Położyłem tam wczoraj przy okazji malowania kokpitu podkład z satynowego Hubmrola. Dzisiaj popsikałem metalizerem Model Master. Za jakiś czas zaglądam do gablotki: dysza ładnie, lewa połówka kadłuba ładnie, prawa ła.. ki diabeł?! Pomarszczyło się jak pajęczyna. Starałem się jakoś ugnieść i efekt był taki, że wszystko odpadło razem z podkładem. A wcześniej ledwo go paznokciem skrobałem. Złożyłem na sucho i uff, nie widać tego. Planowałem cały model pomalować metalizerami Model Master, ale jak mi się takie niespodzianki będą zdarzać, to chyba osiwieję w kwiecie wieku. Co się mogło stać?













