Pierwszy warsztat założę z przyczyn kilku- zostaną one później rozwikłane
Model Dragona, dobrze się sklejał ukończony w 95%. Do wykonania drabinka, jakaś fakturka na kołach i wannie oraz szmatę na przedniej płycie.
Ma się tak: (dodałem do niego klamry od Abera, lufki i antenę od RB)


A teraz przedmiot obecnych zmagań- podstawka :>



Na styrodur położyłem klej do płytek, odczekałem minut 30, żeby się nie kleiło do pędzla/ patyczka/ szpachelki i zacząłem formować fakturę i końcowe podłoże (szału i tak nie ma). Na koniec posypałem to bardzo sypką i suchą ziemią, a nadmiar zdmuchnąłem.
Dojdzie do wszystkiego trochę trawy, dwóch pozorantów i coś na przedzie statycznego- myślałem o płocie albo złamanym słupie. Co Wy na to?
Pozdrawiam, Adam ;)















