Marcin- to ten sam White Spirit co zawsze uzywalem- do "ogorka" tez i nic sie nie dzialo.
Ten plastik na tym vw pod jego wplywem doslownie sie rozchodzi w palcach. Wszystkie miejsca laczenia na Revell Contacta puszczaly jakby kleju w ogole nie bylo. Plastik sie kruszyl. Miejsca, gdzie byly sprezyny w tylnym zawieszeniu po prostu wybuchly i kawalki plastiku polecialy po warsztacie jak szrapnele.
Ten WS kupilem w Halfords.
Jutro sprawdze, czy nie da sie nic zrobic z nim, jak nie to mam juz oferte sprzedazy.