Od dłuższego już czasu dłubię sobie ten modelik. Wszyscy go zapewne znają, wiadomo, że poza może podwoziem jest dość ubogi w detale. To akurat niewielki problem, od czasu jego ukazania pojawiły się już do niego ze dwa zestawy blaszek Abera i zestaw blaszkowo-żywiczny prod. Niko model. Ja zanabyłem ten drugi, i teraz z perspektywy czasu wydaje mi się, że chyba zestaw Abera byłyby lepsza inwestycją, trochę napiszę o tym dalej.
Najbardziej rażącym i rzucającym się w oczy babolem tego modelu są niestety opony, z czołem pozbawionym detali, ale wyrzeźbionym na niemiecką modłę i ściankami bocznymi bodaj Rosyjskiej? proweniencji.
Wygląda to tak (darujcie fatalną fotkę):

Postanowiłem nieco podrzeźbić czoło opony, rezygnując jednocześnie z wypełniania zagłębień w jej ściance.
Do tego celu zmontowałem sobie przyrząd z trzech odłamanych ostrzy nożyka modelarskiego z dystansami bodaj 0.25mm pomiędzy nimi. używając środkowego rowka opony jako prowadnicy wytrasowałem sobie po dwie linie na każdą stronę opony
Wyszło to mniej więcej tak (od prawej do lewej): opona z wytrasowanymi rowkami, następna z wyciętymi wg tych rowków "schodkami" i prototypowa opona w podkładzie.

Kolejna rzeźba w tym modelu (choć raczej nie konieczna) to dodanie faktury drewna na ławkach w skrzyni ładunkowej.



Podwozie złożyło się dość bezstresowo, jak na to co będzie widoczne po nałożeniu kabiny i skrzyni to ilość detali jest zadowalająca (przynajmniej dla mnie).
Dwuczęściowe podłużnice trzeba było trochę podszpachlować:



Tutaj widać niemal kompletny brak detali na skrzynkach narzędziowych:

Początkowo zamierzałem zrobić ruchome zawiasy z zestawu Abera, dlatego powycinałem w nich drzwiczki, ale po kupieniu zestawu Niko Model, z nieruchomymi zawiasami ale za to z fajnym zamknięciem na kłódkę zdecydowałem, że zostawię zamknięte drzwiczki.

Tu widać przydatność zestawu Niko Model we wnętrzu, niestety kierunkowskazy i ich mocowania są wybitnie płaskie, i jako że po zrobieniu tych zdjęć kolejny raz utrąciłem oba, to docelowo chyba wykonam całą konstrukcję z plastikowych pręcików, zostawiając odpowiednio pogrubione "skrzydła" kierunkowskazów.

Przód ciężarówki, dużo daje tu siatka z blaszki, jako że dość dobrze prześwituje a model pozbawiony jest jakiejkolwiek chłodnicy będę musiał wmontować za nią plastikową blendę. Światło Notek pożyczyłem z Tamiyowskiego zestawu akcesoriów czołgowych, jest ciekawiej wykonane niż to żywiczne z zestawu Niko, a podstawa wykonana od podstaw pozwoliła umieścić je na odpowiedniej wysokości na błotniku wg. zdjęć (podstawa z Niko wykonana była pod takim kątem że lądowała kilka mm zbyt nisko).

Silnik jest całkiem fajny, jak na część której nie będę pokazywał to aż zbyt fajny:

Łopata pochodzi z zestawu akcesoriów czołgowych Tamiyi, a klamry z zestawu niemieckich klamer Abera (pierwszy raz ich użyłem, działają i w ogóle chyba już przy nich zostanę



Po wykonaniu ostatnich zdjęć wyszły na wierzch dwie rzeczy. Po pierwsze szoferka jest krzywo względem skrzyni ładunkowej, być może jest to spowodowane zwichrowaniem ramy (choć nie powinno) ale ogólnie mam nadzieję że po porzadnym sklejeniu ramy z szoferką i skrzynią nierówność ta się zniweluje.
Na drugą rzecz natrafiłem szukając zdjęć pokazujących konstrukcję dachu, gdyż ten chciałem wykonać jako złożony. Wg współczesnych zdjęć tylna ściana szoferki powinna wystawać ponad burty. Wykombinowałem że powinna wystawać mniej więcej tyle ile wysokości mają uchwyty na złożone pałąki od plandeki nad skrzynią: 4mm. Rzuty Einheitsdiesel-a z zeszytu Militariów nr 118 wydają się tą wysokość potwierdzać. Dwa zdjęcia pokazujące omawianą część: http://www.reddevilsthiene.it/pagine/Pag_EINHEITS%20LKW/pag_einheits_lkw_7.html
http://antikvariat.ru/auto/3402/39919/
Wg. pierwszego z nich dorobiłem też plecy kanapy oraz przerobiłem siedzisko (foty prawdopodobnie jutro)
Co do malowania to od początku zakładałem pojazd w barwach DAK. W internecie wygrzebałem schemat malowania dla piaskowego pojazdu z nieregularnymi zielonymi plamami kamuflażowymi (chyba z instrukcji do jakiegoś Einhets... w 1:72).
Zastanawia mnie w jakim kolorze powinno być wnętrze szoferki, jako że ciężarówki te produkowano tylko do 1940 roku to do Afryki trafiały raczej w kolorze Panzergrau i przemalowywano je na miejscu. Początkow chciałem zostawić wnętrze szoferki w Panzergrau, ale w związku z tym, że jak sądzę skrzynia ładunkowa była przemalowana w całości to może środek szoferki też powinien być w kolorze brunatno-piaskowym?
Pozdrawiam,
G.Z.
















