ostatnimi czasy wracam do czynnego modelarstwa.
Stara Tamiya sklejona prosto z pudła.
Do tej pory mocno dłubałem w detale. Malowanie u mnie kulało i tę część modelarstwa chciałbym bardziej u siebie rozwinąć.
Lodówkowiec+pIwata. Testorsty plus nieśmiertelny Humbrol.
Wrzucam wypociny i proszę o ocenę co i w jaki sposób poprawić.
Model 'testowy' do malowania. Dach i szyby na fotach jeszcze położone.
Pierwsza warstwa szary na to lakier i warstwa piaskowego. Cieniowanie. Obicia. Na to bezbarwny i wash.
Nie wiem jak zrobić kurz w zakamarkach i w bieżniku opon. Co zmienić a co jest dobrze i robić tak dalej? Czego jeszcze brakuje w malowaniu?



tylna szyba jeszcze zbyt czysta i kilka detali.












