Się zaparłem , poprawiałem ale jakoś wymalowałem. W aerografie obsługi wielka sztuka kryje się - jak mawiał mistrz Yoda.
Co do kamuflażu to na tych czołgach był on malowany w fabryce. Zdjęcia takiego tłumika gdzieś w sieci funkcjonuje, z jakiegoś moebelwagena czy coś, gdzieś je chyba mam.... Kamuflaż namalowałem z ręki, pomysł z szablonem podsunął mi kolega ale stwierdziłem że to szaleństwo

. Na fotkach widać spory odkurz i plamy sa zbyt rozmyte ale cóż, wszystkiego trzeba sie nauczyć. Mam nadzieje że brudzenie trochę to przykryje.
Na pierwszych fotkach rzeczywiście sa modelkasteny, tyle ze to taka dziwna wersja, najwcześniejsza z tych 40 cm, kupiłem kiedyś okazyjnie, w modelu będa madżiki. MK to dobre wyjście tyle że trzeba się zwydatkować ale wyglądają bardzo naturalnie .
"Ciapek" wygląda tak:






Pozdrawiam.