Poza błędami własnymi
Popełniłem błąd (moim zdaniem) i przykleiłem koła i gąsienice do wanny. Liczyłem na to, że dzięki temu że wanna kadłuba nie jest przykręcona do góry modelu będę miał wystarczająco dużo miejsca na malowanie. Teraz przyczepiłbym koła (delikatnie) tylko na czas sklejenia gąsienic, a potem bym je zdjął i malował osobno.
Ale i tak możliwość oddzielnego pomalowanie góry i dołu bardzo ułatwia pracę. Zwłaszcza, że w każdej chwili można je złożyć.
Wybrałem oczywiście kamuflarz piaskowo-czarny. Użyłem plasteliny biurowej do pomalowania "czarnych" fragmentów.
http://strony.aster.pl/cwieq/images/Crusader/Crusader_a1.JPG
http://strony.aster.pl/cwieq/images/Crusader/Crusader_a3.JPG
Teraz model wygląda tak:
http://strony.aster.pl/cwieq/images/Crusader/Crusader_b2.JPG
I szczerze mówiąc nie jestem specjalnie zadowolony. Zwłaszcza z obić - zdecydowanie będą do poprawy.
Mocno bawiłem się olejami na niektórych elementach i są mocno przebarwione. Na żywo jest to, hmmm, kontrowersyjne. Ale co ciekawe na zdjęciach tego aż tak bardzo nie widać.
Następny etap po poprawkach to będzie dużo kurzu. Najpierw z aerografu, a potem z pigmentów.
Co sądzicie?









