Do tego można dopisywać różne ideologie. Chociażby taka pierwotna która sie pojawiła że przy zaatakowaniu pojazdu z KMu załoga spanikowała. Kierowca zjechał na pobocze a jakiś Hans siedzący obok upuścił papierosa na dokumenty które wiózł, wszystko spadło na ziemie a cała ekipa w panice uciekła z pojazdu. Może i przesadziłem z tym węglem na tylnym siedzeniu ale mogę powiedzieć że siedzący z tyłu Klaus podczas ucieczki wylał wodę którą pił na siedzenie przez co materiał był wilgotny i nie zajął się ogniem( Dodać można że wiatr wiał w stronę szyby a zaraz po pożarze spadł deszcz) .....
W każdym razie to jest mój pierwszy tak zniszczony pojazd. Z następnym będę bardziej odważny przy zniszczeniach
W okolicach przednich siedzeń rozrzuciłem trochę odłamków rozbitej szyby a na dwóch chciałem za imitować krew. Eksperymentowałem z kolorem krwi od czerwono-czarnego do czerwono-rdzawego a wyszło trochę jak cegła:
A tutaj zdjęcia oderwanego reflektora i glonów które wepchnąłem pod błotnik, ale spokojnie one czekają na malowanie.
Plandeka która może nie wygląda przekonywająco ale czeka na suchy pędzel i eksperymenty z washem. Nie wiem czy dodawać jeszcze takie kawałki tej plandeki po bokach żeby tworzyły taki łuk... Chyba jednak tak zostanie,ale co do koloru pasków też pewny nie jestem.
A tu od du... tylnej strony