

- od razu wyjaśniam - jasne linie podziału przy pokrywie bagażnika to blik światła - malowanie karoserii zawsze zaczynam od malowania małym ciśnieniem i małą ilością farby linii podziału a następnie zwiększam ilość farby i ciśnienie i maluję całą powierzchnię.
Jutro druga warstwa i usuwanie "baboli" czyli przyklejonych paproszków - takie zawsze się znajdą...
Zająłem się "poprawianiem firmy":
- fotele według Revell'a:

- w oryginalnym samochodzie:

- jak widać z tyłu foteli powinny być "półwałki", których nie ma w wersji revellowskiej. W związku z tym kawałek ramki przeciąłem wzdłuż na pół i dokleiłem do foteli a następnie zaszpachlowałem ubytki:

Muszę jeszcze w kilku miejscach dodać szpachli - nie chciałem dawać od razu dużo aby się nie zapadła lub popękała - a następnie pobawić się w rzeźbiarza
Usunę także imitacje wałeczków "biegnących" wzdłuż szwów i zastąpię takim drucikiem:
















