Taaaa .... Ja jako Wasz fanklubowicz !
Dzwon se dynda

, ale go chyba odlutuję , bo biedak ucierpiałby jeszcze nie raz . Dzwon dolutowany jest do skrawka blaszki która ma około 1,5 mm szerokości , a blaszka dolutowana jest do drutu . Lutując dzwonek do blaszki , blaszka się nie odlutowała od drutu . Kolba rulezzzzz
No i jeszcze taki parapet

. Blaszka sobie taka była wytrawiona i tą blaszkę postanowiłem powyginać . Oczywiście nie mając zaginarki spier... niczyłem blaszkę . Pół dnia ją maltretowałem i było coraz gorzej . Wreszcie zeszlifowałem ją dookoła , a to co nie wyszło uzupełniłem naciętym na gilotynie polistyrenem . Teraz mogę zlepić obydwie części nadbudówki , a wsporniki tego "parapetu" zamontuję po połączeniu i zaszpachlowaniu obu modułów .

