Gładko tak, lekko tak toczy się w dal, Jak gdyby to była piłeczka, nie stal, Nie ciężka maszyna zziajana, zdyszana, Lecz fraszka, igraszka, zabawka blaszana.
Model i podstawka jak prawdziwe. Wiele technik zastosowałeś, a żadnej z nich nie "widać". Tzn. z perspektywy modelarza nie mogę rozszyfrować co i jak. I to chyba największy plus całej pracy.
przez Korowiow » niedziela, 27 stycznia 2013, 17:20
Łukasz, jeszcze jakby Ci się jakoś udało zaimitować taką paliwową tęczę w wodzie spowodowaną wyciekiem z shermana to byłby już komplet i nic by do dodania nie pozostało.
Łukasz może pomaluj nieco na zielono te duże głazy. Będzie wyglądało jakby glony porosły kamienie. Woda z czego będzie wylewana tak na marginesie bo chyba nie wspominałeś w wątku, albo przeoczyłem.
przez Marek Barański » niedziela, 27 stycznia 2013, 20:10
Wygląda mocarnie, szczególnie kolor roślinek bardzo mi się podoba. Będziesz malował kamienie czy zostaną naturalne ? Pytam bo to co jest teraz jest bardzo ładne ale z wyspą i skałami pochodzenia wulkanicznego to tak nie do końca koresponduje (wygląda na górski strumyk). Z tego co widziałem to powinny być bardziej porowate, bardziej bure, bardziej jednolite i omszałe a i woda na przedstawionej scence winna być burą zupą. Choć i owszem zdarzają się na Luzonie eleganckie otoczaki oraz krystaliczna woda. No chyba że Ci to zwisa kalafiorem .
Tak jak piszesz Marku nie zamierzam tego poprawiać. Fotografia jest inspiracją i od początku chciałem raczej coś górskiego niż wulkanicznego. Wodę zrobię przeźroczystą bo w moim odczuciu będzie to ładniej wyglądało niż właśnie taka "bura zupa".
przez Marek Barański » niedziela, 27 stycznia 2013, 20:39
Ładniej będzie na pewno, może jeszcze jakiś konar, omszały stary pień w tej wodzie albo żółw ? Im dłużej patrzę na to zdjęcie to woda wydaje się być kawą z mlekiem albo wręcz mułem bez wody.
Szerman dostał kapcie a dokładnie Friule. Wymoczone w wywarze octowo- domestosowym ( ach co za aromat ) przez jakieś dwie godziny, następnie część gumową wymalowałem na czarno i całość zwashowałem Ak do gąsek( fajny kolor). Brudzone również Ak, następnie umiejscowiłem go na podstawce. Powoli biorę się za figury. Pozwoliłem sobie także zrobić żółwika z magic sculpa. Mój pierwszy, więc jestem strasznie dumny. Wiem że na fotce widać lekkie niedoróbki ale na żywo i po malowaniu spokojnie da radę.
Gładko tak, lekko tak toczy się w dal, Jak gdyby to była piłeczka, nie stal, Nie ciężka maszyna zziajana, zdyszana, Lecz fraszka, igraszka, zabawka blaszana.