Solo napisał(a):Sam zresztą nie wiem czy już tej dyszki nie uszkodziłem dłubiąc iglicą w dziubku.
Nie wiem czy Ty tak trollujesz pisząc najpierw, że dobijasz iglicę stukając nią o blat a później, że dłubiesz nią w dyszy ale wydaje mi się, że ta część w każdym aerografie jest najbardziej podatna na uszkodzenia i raczej warto obchodzić się z nią ostrożnie.
Ja od kilku lat używam gównianego chińskiego EW770, który jak na razie sprawuje się bardzo dobrze tzn maluje równo, bez plucia farbą i zatykania się dyszy... dopiero w zeszłym miesiącu musiałem wymienić igłę bo przez przypadek delikatnie zahaczyłem nią o blat przez co się lekko wygięła.




