To teraz trochę z mojej strony. Pierwszy dzień super, impreza zorganizowana w liceum Sienkiewicza, blisko centrum, z zewnątrz pięknie wyremontowane, ale w środku niestety już czuć komuną.. Hala duża, oświetlenie dobre, stoły ustawione w dwa prostokąty, w rogu był mały tor dla samochodów rc i symulator (a z 3 godzinki grałem

). Giełda duża, ale niestety uboga. Na zewnątrz kilka ciężarówek, trochę sprzętu, polski bofors 40, i kilku chłopaków z grupy Strzelec. Chłopaki robili też pokaz ustawiania go na koła i s powrotem, oraz można było sobie rozłożyć kałacha na czas

Na następny dzień przy zwycięskich modelach leżały wycięte karteczki informujące o wyróżnieniu lub miejscu w klasie i lista na drzwiach. Rozdanie odbyło się w osobnej salce, no i tu się zaczęło... Miało być o 14 zaczęło się jakoś 14:30, no ok, nic się nie stało zawsze jest jakiś poślizg. Wyszedł na środek prezes, i poinformował o awarii drukarki i z tego powodu dyplomy będą opóźnione, i zaczynają od nagród specjalnych. Po ciężkim wydawaniu tych nagród pan prezes który jak sam powiedział, nie mógł się odczytać, (

) zaczęło się wydawanie wyróżnień i nagród w klasach, tu na szczęście mikrofon przejął Pan Koza, i poszło to szybko, ale zamota była niesamowita, kolega był wyczytany dwa razy i wrócił z pustymi rękoma, nawet nie uściśnięto mu dłoni. Po jakiś dwóch godzinach nastąpiła przerwa, bo część listy gdzieś uciekła, i poszukiwania trwają. Większość osób się już rozeszła, na sali zostało dosłownie parę osób, i nagle jest ! Po kolejnych 10 minutach czekania jest druga część listy ! Dokończono wydawanie medali i paru dyplomów które w międzyczasie przypełzły, i padła prośba o oszczędzenie na forum, (tja)... Najlepsze były nagrody rzeczowe. Stały dwa wielkie kartony modeli, i to porządnych modeli, zostało wręczonych 7 modeli dla dwóch osób, mojego brata i chłopaka z naszej modelarni, jeden 8 a drugi 7 lat, dostali wypaśne modele, bo przecież co to dla ośmiolatka skleić model w 72 z żywicy ... Po rozdaniu chłopaki poszli się upomnieć o dyplomy i medale których nie otrzymali, choć wyczytani byli i na liście również byli, dyplomy sobie wygrzebali na stole, medali nie dostali chociaż na stole leżało tego na jeszcze jedne zawody.. A był jeszcze projektor, który miał wyświetlać nagrodzone modele, ale jakoś ktoś go zapomniał podłączyć. Po 2 i pół godziny wreszcie rozdanie zostało oficjalnie zakończone, dobrze że siedziałem ze znajomymi to chociaż wesoło było, niestety do czasu Zawsze wracając z zawodów się człowiek cieszy, ma się ochotę sklejać, a po dzisiejszym dniu to nie mam ochoty na nic. A i jeszcze jako małą ciekawostkę dodam, bardzo mądrego pana ze stoiska z giełdy który "odpalił" modele samolotów RC pośrodku stołów, i moje Yukikaze ma połamane maszty i pourywane osłony na burtach...
Za rok też wpadnę, bo może być wesoło, ale bez modeli bo ucierpiały przez te 2 dni dość mocno...
Pozdrawiam