przez Macio4ever » piątek, 28 listopada 2008, 10:38
Zagadka jest prosta Panowie. Czarne markery (jeżeli nie mają w sobie farby jak Gunze czy Tamiya) zostawiają ślad w odcieniu głębokiego fioletu, co widać na liniach podziału w modelu. Moim zdaniem dokładnie o to chodzi koledze, z postu powyżej.
Akurat jeżeli chodzi o ten aspekt, to się zgodzę.
Pytanie do Naomiego - ile tak naprawdę widać w realu? Bo zarówno lampa błyskowa, jak i wpływ aberracji obiektywu mógł nienaturalnie ten efekt wyolbrzymić
Ostatnio edytowano piątek, 28 listopada 2008, 11:56 przez
Macio4ever, łącznie edytowano 1 raz
First Man Than Machine