przez GRZEGORZ N. » czwartek, 16 lipca 2009, 21:00
Model bolidu zakupiłem parę dni wcześniej. Chemię modelarską kupiłem dzisiaj. Książkę dostałem w prezencie. Jutro dokupię TS-7 Racing White oraz TS-13 Clear. Zastanawiam się jeszcze nad kupnem czarnego matowego spreju firmy Citadel o nazwie Chaose Black. Ponoć dobrze się spisuję jako farba i jako podkład. Szybko wysycha i jest go zdecydowanie więcej niż Tamiyi.
Dziś doszło McLaren Honda Mp4/6 Fujimi w 1/20... Jestem pod ogromnym wrażeniem liczby szczegółów i jakości wyprasek - oczywiście oglądając ramki. Nawet nie wiem, czy nie lepsze niż Tamiya
Drugi nabytek to model ze starych dobrych czasów - otwierane drzwi, maska silnik. Wypraski datowane 1970 no i widać, że formy nie były wykonane, tak jak to się robi dziś. Ale mały rarytasik do kolekcji jest. Nietypowa skala 1/18
Jako, że mam nadzieje skończyć z mazdą, a stwierdziłem, że modele które mam w magazynku są jeszcze ponad moje siły, postanowiłem poćwiczyć na czymś prostszym i z małym zestawem blaszek
Puszka do pomalowania powyższego zestawu:
I przy okazji parę drobiazgów. Najciekawsze są wiertełka, które znalazłem w Castoramie e bardzo dobrej cenie (średnice od 0,3 do 3mm)
Jakoś zawsze byłem nastawiony bardziej cywilnie, ale pierwsze dwa modele po przerwie poszły z pancerki, żeby na nich poćwiczyć różne techniki. Tam łatwiej ukryć błędy Jak tylko będę miał czas to będzie więcej cywili, ale jakieś pancerki też chętnie jeszcze pokleję
krzysiekk napisał(a): pierwsze dwa modele po przerwie poszły z pancerki, żeby na nich poćwiczyć różne techniki. Tam łatwiej ukryć błędy
Ciekawe... niedawno była dyskusja na temat łatwości robienia "cywili" - bo to tylko psiknąć kolor, na to bezbarwny, polerka i galeria... Bo nie trzeba tajemnych technik i metod stosować... A tu proszę - jednak "cywile" to coś trudniejszego niż "pancerka"
wuen tak to jest... " te cywilniaki to się na modelarstwie nie znają... te ich autka wyglądają jak zabawki... czemu nie zrobią rdzy, zacieków, zadrapań, błota i innego syfu..." Tak kurcze, jasne... takie Enzo za 1mln $ z kompozytów i aluminium na pewno zardzewieje i do tego każdy właściciel chce żeby wyglądały jakby po lesie jeździły tylko... Druga sprawa... co do trudności to wystarczy popatrzeć jaki % wszystkich modeli stanowią Cywile (w sklepach i na zawodach) i ilu modelarzy się za to bierze... Wiecie Panowie... bo my takie lewusy jesteśmy co to nie potrafią porządnego modelu zrobić, tylko sobie zabawki składamy
Jak dla mnie - nie wiem dużo na temat sklejania - 6 lat temu (czyli jak miałem 15 lat) wyglądało to trochę inaczej. Wszystkie modele z pędzla, we Wrocławiu dwa sklepy modelarskie itd. Ale jeśli chodzi o trudność to wydaję mi się że tak naprawdę nie ma trudniejszych niż samochody/motory - sam fakt idealnego położenia lakieru jest już sztuką a co dopiero modele jak ten np.: http://www.automotiveforums.com/vbullet ... p?t=942833 - ale jak to mówią każdy coś lubi... Pozdrawiam.
przez wojtek_fajga » sobota, 8 sierpnia 2009, 17:55
Czy mógłbyś coś powiedzieć na temat głośności tego kompresora. W jego opisie na stronie aerografia. com jest napisane 68 db. To spory hałas. Czy tak jest rzeczywiście, czy to pomyłka. W specyfikacji tego kompresora jest jakaś informacja na temat jego głośności?
przez Mr. Headshok » sobota, 8 sierpnia 2009, 22:33
Miałem kiedyś nasz łódzki "kompresor" Mini MA1000 i wydaje mi się, że oba hałasują podobnie z tym , że ten nowy ma taki bardziej "precyzyjny" warkot - do zniesienia w warunkach domowych. Największą zaletą tego nowego wg mnie jest to, że bardzo precyzyjnie można regulować ciśnienie na wyjściu oraz to, że posiada zbiornik i całkiem nieduże rozmiary.