przez grzegorz75 » sobota, 17 stycznia 2015, 01:28
Nie pomyślałem o tym
Wiec tymczasem na wannie chlapnąłem trochę błotem . Wykończę wszystko włącznie z wózkami jak przyjdą mi z dalekiej Rosji metalowe gąsienice masterclub'a .
Robi wrażenie ten czułg. Bardzo ciekawie - jak na razie- wygląda. Intrygują mnie te błotniki- czy ta fińska myśl techniczna to coś w rodzaju pływaków, takich jak w staroświeckich, metalowych rowerach wodnych ? Czy to jakieś skrytki ? Czekam niecierpliwie, aż będzie w gąsięnice odzian...
Born to lose - out to lunch - Ian "Lemmy" Kilmister