Witam!
Bardzo Wam wszystkim dziękuję za łaskawe opinie i za zainteresowanie moim warsztatem!
Właściwie nie lubię "porozbieranych" modeli, ale śledząc Wasze warsztaty, pokazujące misternie wykonane bogactwo wszelkich agregatów,rurek,kabli i paneli z elektroniką doszedłem do wniosku, że jako kontrast warto by odwzorować i uwidocznić prymitywne wręcz wyposażenie pierwszych "rasowych" maszyn fruwających. Wiąże się to z przeróbką już zrobionych detali, lub wykonaniem ich od nowa ( np. podciągi łoża silnika ). Ale chodzi przecież głównie o zabawę.
Wykonałem więc iskrowniki i popychacze synchronizatora.



Wygląda na niewiele, ale kupę czasu zajęło mi szukanie w sieci zdjęć i rysunków oprzyżądowania silnika ( jest dużo zdjęć, ale współczesnych kopi ).
Tym razem nie zamieszczam fotek "półproduktów" z których wykonałem te elementy, bo pies córki zżarł mi kartę pamięci. Zrobiłem na szybko nowe, ale - jak widzicie - nie są najleprzej jakości ze względu na kulawe światło.
Następnym krokiem będzie pompa oleju.
Pozdrawiam Piotrek