ARCHER 1/35 BRONCO MODELS

Budujesz model, chcesz przedstawić relację z postępów w pracy, zastanawiasz się jak coś zrobić - to miejsce dla Ciebie.

Moderator: xenomorph

Re: ARCHER 1/35 BRONCO MODELS

Postprzez siara1939 » wtorek, 15 lutego 2011, 23:22

Moze pomoze: klik
Kazde pudelko ma inny kolor plastiku widze- to juz 3 rozne kolory widzialem, szary, jasno- szary i kremowy.
Avatar użytkownika
siara1939

Korvettenkapitän PWM'u
 
Posty: 5061
Dołączył(a): sobota, 2 lutego 2008, 11:19

Reklama

Re: ARCHER 1/35 BRONCO MODELS

Postprzez spiton » wtorek, 15 lutego 2011, 23:22

Zrób fotę(link siary nie pomógł)
Naprawdę nie kapuję.
A jako facet budujący z lego, szukam inspiracji ,-)).
Jednego nie rozumiem. Skoro kierowca podczas strzelania musiał opuścić pojazd ( tak czytałem) to czemu nie zrobili mu jakiegoś włazu ??
Avatar użytkownika
spiton
 
Posty: 11473
Dołączył(a): czwartek, 29 listopada 2007, 00:21
Lokalizacja: Kościelisko

Re: ARCHER 1/35 BRONCO MODELS

Postprzez subgrafik » środa, 16 lutego 2011, 02:30

I jak zgrabnie - co ty Paweł chcesz od tego zawieszenia


jak widac brak mi umiejetnosci :( :oops:


Pieknie Romanie
You need nothing to be happy. You need something to be sad.
~ Mooji.
Avatar użytkownika
subgrafik
 
Posty: 1788
Dołączył(a): środa, 12 grudnia 2007, 15:46
Lokalizacja: Wolne Miasto Wroclaw

Re: ARCHER 1/35 BRONCO MODELS

Postprzez Tomasz Mańkowski » środa, 16 lutego 2011, 08:32

spiton napisał(a):Jednego nie rozumiem. Skoro kierowca podczas strzelania musiał opuścić pojazd ( tak czytałem) to czemu nie zrobili mu jakiegoś włazu ??

Nie musiał wysiadać... nie siedzi w zasięgu odrzutu armaty ( choć strzelanie tuż za jego plecami pewnie przyjemne - dla niego - nie było )
Instrukcje brytyjskie nigdzie nie wspominały o konieczności opuszczania pojazdu przez kierowcę na pozycji bojowej - a logika nakazuje coś wręcz odwrotnego ( czyli możliwość szybkiej zmiany położenia gdyby "myśliwy" nagle stał się "zwierzyną" - a bez drajwera za przysłowiową "fajerą" raczej trudno to zrealizować... )
Pozdrawiam TM
Obrazek
Avatar użytkownika
Tomasz Mańkowski
 
Posty: 1271
Dołączył(a): poniedziałek, 24 września 2007, 23:27
Lokalizacja: z lasu... na południe od W-wy

Re: ARCHER 1/35 BRONCO MODELS

Postprzez spiton » środa, 16 lutego 2011, 11:02

Tomasz Mańkowski napisał(a):
spiton napisał(a):Jednego nie rozumiem. Skoro kierowca podczas strzelania musiał opuścić pojazd ( tak czytałem) to czemu nie zrobili mu jakiegoś włazu ??

Nie musiał wysiadać... nie siedzi w zasięgu odrzutu armaty ( choć strzelanie tuż za jego plecami pewnie przyjemne - dla niego - nie było )
Instrukcje brytyjskie nigdzie nie wspominały o konieczności opuszczania pojazdu przez kierowcę na pozycji bojowej - a logika nakazuje coś wręcz odwrotnego ( czyli możliwość szybkiej zmiany położenia gdyby "myśliwy" nagle stał się "zwierzyną" - a bez drajwera za przysłowiową "fajerą" raczej trudno to zrealizować... )

Janusz Magnuski w książce "Wozy bojowe PSZ 40-46" pisze co innego.
Avatar użytkownika
spiton
 
Posty: 11473
Dołączył(a): czwartek, 29 listopada 2007, 00:21
Lokalizacja: Kościelisko

Re: ARCHER 1/35 BRONCO MODELS

Postprzez kugelblitz » środa, 16 lutego 2011, 12:14

W kilku miejscach czytałem że cofający się zamek armaty był tak blisko stanowiska kierowcy że w praktyce w czasie prowadzenie ognia musiał się snajdować poza pojazdem. Przykładowy cytacik poniżej.

However, the Archer was not without her drawbacks - the fact that the driver had to stand outside of his vehicle so the gunnery crew could fire might add costly minutes to a quick getaway from enemy return fire


Możliwe że instrukcje nie przewidywaly tego, ale życie brutalnie zweryfikowało założenia w nich opisane.
Popatrzcie na jamniczka, wyturlał się z koszyczka
Avatar użytkownika
kugelblitz
 
Posty: 216
Dołączył(a): środa, 4 listopada 2009, 10:24

Re: ARCHER 1/35 BRONCO MODELS

Postprzez Marek Naja » środa, 16 lutego 2011, 12:43

Całkiem niedawno padło takie pytanie gdzieś w sieci i konkluzja była taka, że nie wiadomo skąd Magnuski wziął swoją informację, bo poza nim nikt tego nie potwierdza.
vel Baldigozz
Avatar użytkownika
Marek Naja

rpm3
 
Posty: 872
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 12:40

Re: ARCHER 1/35 BRONCO MODELS

Postprzez spiton » środa, 16 lutego 2011, 12:53

Może Anglicy na kierowców Archerów brali wyjątkowo małych gości i tyle.
W sumie dowódca takiej 3'ki czy 4'ki, też "brał " cofający się zamek na jaja i jakoś to było, a nawet mógł mieć poczucie super mocy. Takie przedłużenie męskości to jest coś .
Avatar użytkownika
spiton
 
Posty: 11473
Dołączył(a): czwartek, 29 listopada 2007, 00:21
Lokalizacja: Kościelisko

Re: ARCHER 1/35 BRONCO MODELS

Postprzez Bigmodel » środa, 16 lutego 2011, 15:15

Witam.

Pozwolicie że wtrącę swoje trzy grosze.
O tuż pozwolę się nie zgodzić z panem Magnuskim i z innymi osobami które piszą że kierowca podczas strzelania musiał opuścić pojazd.

Tak jak napisał Tomek Mańkowski, kierowca nie siedział w zasięgu odrzutu armaty.
Armata w Archerze miała odrzut ok - 37 cm. Odległość od końca zamka w przednim położeniu do deflektora łusek to ponad 80 cm. Żeby armata uderzyła w deflektor, musiała by mieć 2 razy większy odrzut. Od deflektora do głowy kierowcy jest jeszcze dobrych kilka centymetrów.

A dwa, kierowca w Archerze miał jeszcze jedną funkcję, obsługiwał radiostację.
Gdyby kierowca musiał wysiąść to pojazd został by pozbawiony łączności. A trzy to gdzie kierowca miał by się chować, pod pojazd ?

W instrukcji treningowej RAC dla Sp 17pdr Valentine, nie nigdzie słowa o tym że kierowca musi opuścić pojazd przy strzelaniu.


Pozdrawiam
Jacek
Pancerka w 1/15 - 1/16 http://bigmodel120.blogspot.com/
Bigmodel Walk Around http://bigmodel1200.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Bigmodel
 
Posty: 242
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 15:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: ARCHER 1/35 BRONCO MODELS

Postprzez spiton » środa, 16 lutego 2011, 16:05

No , to się cieszę, bo lubię oryginalne rozwiązania.
Z pewnością ze względu na układ, łatwo było się wycofać, co przy tego typu pojeździe było ważne.
Ostatnio edytowano czwartek, 17 lutego 2011, 11:08 przez spiton, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
spiton
 
Posty: 11473
Dołączył(a): czwartek, 29 listopada 2007, 00:21
Lokalizacja: Kościelisko

Re: ARCHER 1/35 BRONCO MODELS

Postprzez rzelu » czwartek, 17 lutego 2011, 08:22

Tymczasem tezę o konieczności opuszczania swojego miejsca przez kierowcę podczas strzelania potwierdza bardzo wiele zachodnich źródeł.
Ja bym za tym koszem nie usiadł.
Może się przyda:
Obrazek
www.ostfrontminiature.blogspot.com
Avatar użytkownika
rzelu
 
Posty: 528
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 21:16
Lokalizacja: Dziki Zachód

Re: ARCHER 1/35 BRONCO MODELS

Postprzez ROMAN » piątek, 18 lutego 2011, 13:43

Dzięki za sugestię, a tak cichcem w dyskusji, którą czytam z zaciekawieniem, wstawię parę fotek co tam sobie ukleiłem z tego Bronco a ponieważ, milion częsci, to czasu zajmuje, ale uwziąłem się na ten model, bo to nie Tamiyia czyli nie śniadaniowy model a raczej późno kolacyjny i to na wiele wieczorów. A atmosfera wokół kierowcy zagęszcza się. Współczuje temu kierowcy bo za główką w odległości kilku centymetrów miał deflektor, ale deflektor przecie się nię przesuwał. Ale hałas był przeogromny od strzału. Dziś dla artylerzystów na wojnie ustala się normy decybeli dlatego noszą słuchawki. Kiedyś trzeba było wygrać wojnę.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

a tu sobie prysnąłem farbką komorę przeniesienia napędu by choć zamknięta będzie, to przez żaluzię będzie co nieco widać. Kolorystykę dopieszczę, to tylko mgiełaka farbki jasnej.Ale jedna z części nie pasuje za skarby świata i zuważyłem to też na innych produkcjach co i siara pokazał. Ale tego widać nie będzie ;o)

Obrazek

Obrazek

i dalej w temacie klejenia:

Obrazek

Obrazek

Obrazek



dalej montuje klejem ten wynalazek Co by święta mnie z nim nie zastały :mrgreen:
Avatar użytkownika
ROMAN
 
Posty: 2178
Dołączył(a): niedziela, 23 września 2007, 12:22

Re: ARCHER 1/35 BRONCO MODELS

Postprzez rzelu » piątek, 18 lutego 2011, 22:27

Czyż nawiercenie kilku zasobników na amunicję nie dałoby pojazdowi "więcej życia", zwłaszcza w dającym się przewidzieć kontekście wykonania widomych oznak mniej lub bardziej intensywnej eksploatacji?
www.ostfrontminiature.blogspot.com
Avatar użytkownika
rzelu
 
Posty: 528
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 21:16
Lokalizacja: Dziki Zachód

Re: ARCHER 1/35 BRONCO MODELS

Postprzez ROMAN » sobota, 19 lutego 2011, 07:30

Wiem. Myślałem nad tym i pewnie zrobię to w jednym z zasobników wewnętrznych ale samo nawiercenie da niewiele, trzeba wykonać jeszcze tuleje. Pociski zoztawiłem sobie na sam koniec bo one same w sobie nie są czymś szczególnym ale mają takie małe uchwyty pomocne do wyciągania pocisków a składają się z dwóch mikroskopijnych elementów z blaszki. Przy moim wzroku to jubilerska robota :lol: podobnie jak radiostacja.
Avatar użytkownika
ROMAN
 
Posty: 2178
Dołączył(a): niedziela, 23 września 2007, 12:22

Re: ARCHER 1/35 BRONCO MODELS

Postprzez rollingstones » sobota, 19 lutego 2011, 09:59

No ładnie, ilośc częsci całkowicie wybiła mi z głowy podejście do tego działa :lol:
płotka
Avatar użytkownika
rollingstones
 
Posty: 4136
Dołączył(a): sobota, 22 września 2007, 09:29
Lokalizacja: KIelce

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pojazdy wojskowe - warsztat

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości