Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Budujesz model, chcesz przedstawić relację z postępów w pracy, zastanawiasz się jak coś zrobić - to miejsce dla Ciebie.

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez Grzegorz2107 » niedziela, 14 sierpnia 2011, 00:37

Pawel Burchard napisał(a):
Kuba P. napisał(a):nie jestem fotografem i nie mam zamiaru gadać o czymś, o czym nie mam pojęcia.


no jak to? czyż nie rozmawiamy tu o zdjęciach i ich interpretacji...


No raczej już nie. Nie mam tej książki, do której Kuba odsyła, więc nie mogę włączyć się do dyskusji. Wygląda na to, że Kuba się rozprawił z krytyką poprzez odwołanie do autorytetów. ;o)

Dowiedziałem się, że lotnisko Hustedt odwiedził z aparatem fotograficznym jeden z polskich myśliwców i można się spodziewać, że w tym archiwum jest jeszcze jakieś zdjęcie tej foki.

Co do serii 500xxx, i zaproponowanych przez Eduarda schematów malowania, to braki w dokumentacji zdjęciowej są uzupełniane właśnie poprzez przypuszczenia i analogie.
Maszyna nr 500666 została znaleziona po wojnie w stanie zdekompletowanym. Sam kadłub. TO nie przeszkodziło Eduardowi uznać, że była malowana w sposób "typowy". Mimo braku dowodów.
Avatar użytkownika
Grzegorz2107
 
Posty: 3305
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 16:19

Reklama

modele polskich samolotów

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez Kuba P. » niedziela, 14 sierpnia 2011, 00:55

Georg01 napisał(a):Ten kolor spodu trochę skomplikował sprawę :) . Nie wierzę w jasny RLM 81. Pokrywy podwozia obstawiałbym jako RLM 76 w takiej sytuacji. Wyglądają na jasne i nic innego mi się dobrze nie kojarzy, może oprócz nielubianego RLM 75 :P .


Dzięki Grzegorzu. RLM 75 odpada, jak mówię A to musi być B. Myślę o RLM 02 lub bardzo przyciemnionym 76 w opcji Grunblau. Co Ty na to?

Statecznika nie analizowałem, wrócę do tematu. Poziome dałbym jak na skrzydłach, chociaż 81/82 dałby ciekawy kolorystycznie efekt. Późne Fw 190D to zgadywanka i wszystko jest prawdopodobne.


Myślę o 81/82 lub 82/83. Oprofilowanie łączenia, tak jak zawsze było malowane już po końcowym montażu dam RLM 81 lub 82, bo taki kolor jest nad złączką.

Tak jak napisałem wcześniej. Moja wizja tego samolotu jest taka, że na skrzydłach od góry poszedłby RLM 81/82, tak samo na statecznikach poziomych. Skrzydło od spodu RLM 82 i pokrywy podwozia RLM 82. Wtedy to wygląda spójnie. Co nie znaczy, że tak było naprawdę :mrgreen: .


To jest dobry pomysł i w Japo 2 tak pokazali płat. Ale jak wyszło zdjęcie góry "4" to obaliło od razu ten wniosek i skierowało sądy w stronę kontrastowego malowania widocznego na innych 500xxx, głównie 500570. Może być tak, że wyjdzie kolorowe foto 4 i się wszyscy zdziwimy. Ale jak już mam się dziwić, to oczekiwałbym jednak skrzydeł RLM 75/77 jak interpretowali dawno Panowie z Experten Decals.

net_sailor napisał(a):Jak już wybrałeś wersję Japo to myślę, że trzeba być konsekwentnym. Ja bym polecał malowanie statecznika pionowego na ile się da według zdjęcia W.Nr. 500645 (z lekkimi plamkami RLM 81) a stateczniki poziome według schematu W.Nr. 500645 ze strony 276 (jest tam widoczny większy fragment ogona i trochę górnych powierzchni).


No chyba to będzie najlepsze. Przy okazji, nie wierzę, że malowanie statecznika w tych obu maszynach było różne. Myślę, że było identyczne a fotka statecznika 500647 jest tak samo jak ta sporna zrobiona na dziwnym filmie w dziwnych warunkach oświetlenia i jest taka prześwietlona.

rollingstones napisał(a):Kuba - z tych trzech zdjęć jakie są, widzę że model jest szaro biało czarny, więc pomalowałeś go źle Jednocześnie mój śp dziadek Stanisław niewątpliwy autorytet w zakresie złomu - nawet za komuny miał własne złomowisko największe w mieście , mógłby nam pomóc ale nie może...z wiadomego powodu ( to znaczy nie dlatego że jest dysydentem jak niektórzy muszą być na tym forum... ale z powodów bardziej życiowych) nie pomógł by ci. Dlatego nie trać czasu...rób dalej.


Haha no dokładnie. Model powinien być szary. Spoko, wracam z balangi i robię dalej. Pana Dziadka pamięć uczciłem Radegastem, kolejny leci też za niego. Dzięki za luźną wypowiedź, to fajne i coraz bardziej lubię ten Twój spokój i dystans. Muszę się tego nauczyć i zamiast klepać miliony znaków natchnionych odpowiedzi np. sobie otworzyć Radegasta :mrgreen:

el Rozito napisał(a):Modelarstwo to bardzo subiektywna forma zaspokajania naszego punktu widzenia i dobrej zabawy więc rób dalej, a zgodność historyczna i tak będzie ostatnią rzeczą na jaką zwrócę uwagę . Nie atakuję, taki bezpośredni bałucki styl mam po prostu. Już dawno temu tata mi mówił, że przyjaciół w ten sposób nie znajdę... a jednak mam kilku .


Absolutnie mnie to nie zraża do Ciebie, chociaż troszkę mi ręce opadają. Proszę Cię o merytoryczne wypowiedzi, a mam co mam. Ale ok, spoko.
Michale, widzę, że jesteś też zakamuflowaną opcją niemiecką (!) i na Dorkach się znasz, co Ty na taką małą zabawę - konkurs. Dałeś nam do zrozumienia, że lubisz konkurencję - zróbmy dwie dowolne Dorki. Skala 48 albo 32. W 72 się nie bawię.
Ja robię model sto lat, Ty też nimi nie strzelasz więc jak zaczniemy równo to serial będzie trwał tyle co Klan.
Ale może być to fajna zabawa, Twoje podejście historyczne i moje science-fiction do modelu długiej foki.
Może być D-9, D-11, D-13 albo już tęgi lans - prototyp jakiś. Tylko jedna zasada, bez kopaniny po kostkach :)
Co Ty na to?

Pawel Burchard napisał(a):no jak to? czyż nie rozmawiamy tu o zdjęciach i ich interpretacji...


Ty drugi, zabawa to zabawa. Łap za model a nie marudź na forum. Robimy. Każdy według swoich przekonań. Nic bardziej kształcącego nie można wymyśleć.
Jak Grzegorz2107 się odezwie, to już wie, co go czeka. :mrgreen:

Panowie, dobranoc, dziękuję za Wasze głosy w temacie i zachęcam do zgłębiania tematu. Fajnie się te Dory Edka robi, chociaż można pomarudzić. Na model, na malowanie, na deszczowe lato.

:)

Edit:

Grzegorz2107 napisał(a):
No raczej już nie. Nie mam tej książki, do której Kuba odsyła, więc nie mogę włączyć się do dyskusji. Wygląda na to, że Kuba się rozprawił z krytyką poprzez odwołanie do autorytetów. ;o)


Grzegorzu, wszedłeś na ring i dziwisz się, że biją. Przeczytaj książkę i dyskutuj z jej tezami, na które się powołałem. Tak, to dla mnie autorytet. Jak przeczytasz, to zrozumiesz.
Ja nie odważyłbym się rozmawiać np. o P-40 bo kompletnie się na nich nie znam. Bałbym się śmieszności.

Dowiedziałem się, że lotnisko Hustedt odwiedził z aparatem fotograficznym jeden z polskich myśliwców i można się spodziewać, że w tym archiwum jest jeszcze jakieś zdjęcie tej foki.


Jest to świetna wiadomość, która mnie cieszy. Nie dlatego, że cieszy mnie znajdowanie błędów w cudzej pracy, co widzę sprawia Ci Schadefreude. Ja chcę poznać jeszcze więcej wiadomości o tej serii Focke-Wulfów.
Jeśli są inne fotki i rzucą światło na niejasności albo coś nowego udowodnią, to super. Ja się cieszę!


Co do serii 500xxx, i zaproponowanych przez Eduarda schematów malowania, to braki w dokumentacji zdjęciowej są uzupełniane właśnie poprzez przypuszczenia i analogie.


Ale to standard, zawsze się tak robi, uczciwie sygnalizując. Dziwi mnie Twoje zdziwienie. Nie czuję kwasu, o co chodzi?

Maszyna nr 500666 została znaleziona po wojnie w stanie zdekompletowanym. Sam kadłub. TO nie przeszkodziło Eduardowi uznać, że była malowana w sposób "typowy". Mimo braku dowodów.


No nie sam kadłub, a kompletny samolot bez skrzydeł. To różnica. Jest Triebwerk, usterzenie.
Jak zapewne wiesz, bo widzę, że zgłębiasz temat :mrgreen: u Niemców prawo serii doskonale działa. Nie chcę Ci skanować całej książki Japo vol 2 ale kup ją sobie i popatrz jak oni ślicznie prezentują maszyny w ramach serii po kolei po numerach seryjnych.
To jest tak uroczo logiczne, że trudno z tym polemizować o ile nie ma się złego nastawienia do sprawy.

No i jak wyżej napisałem, na koniec, Grzegorzu, Twój model Focke-Wulfa 190 D także chciałbym zobaczyć. Zależy mi, żeby czytelnicy forum mieli okazję porównać nasze podejścia do tematu, Twoje analizy przekute w czyn.
Chyba nie dasz się prosić?
Avatar użytkownika
Kuba P.
 
Posty: 9398
Dołączył(a): sobota, 10 listopada 2007, 23:07
Lokalizacja: Warszawa/Wodzisław Śl.

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez marco2607 » niedziela, 14 sierpnia 2011, 09:20

Mam nadzieję że nie dołączę do listy skazańców robiących fokę razem z tobą. :mrgreen:
Ale muszę zadać 2 pytanka .
Nie wiem czy brałeś pod uwagę to co pokazał eduard w swoich malowaniach , model zrobiony po wyadaniu Japo i powołują się też na te książki.
http://www.eduard.cz/products/pdf/n81/8189.pdf
Drugie trochę nie w temacie, kiedyś kupiłeś ogonek do foki czy można go wpasować do 190a , czy tylko do 190d.
I pytanie do posiadaczy tego modelu, czy w tym nowym produkcie ten ogon jest skopany, a może coś poprawili. ;o)
Obrazek Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
marco2607

Animal Planet
 
Posty: 3441
Dołączył(a): piątek, 2 stycznia 2009, 17:25
Lokalizacja: Białystok

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez Grzegorz2107 » niedziela, 14 sierpnia 2011, 09:44

Jest to świetna wiadomość, która mnie cieszy. Nie dlatego, że cieszy mnie znajdowanie błędów w cudzej pracy, co widzę sprawia Ci Schadefreude


Nie szukanie radości z cudzych błędów mnie motywuje. Raczej dążenie do perfekcji. ;o)
Książki nie kupię, raczej pożyczę i oddam. Foki u mnie nie mają szans na dłuższy związek, przynajmniej na razie.

Ja nie odważyłbym się rozmawiać np. o P-40 bo kompletnie się na nich nie znam. Bałbym się śmieszności.

Zobaczymy kto się będzie śmiał ostatni... :mrgreen:
Avatar użytkownika
Grzegorz2107
 
Posty: 3305
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 16:19

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez Kuba P. » niedziela, 14 sierpnia 2011, 10:05

marco2607 napisał(a):Nie wiem czy brałeś pod uwagę to co pokazał eduard w swoich malowaniach , model zrobiony po wyadaniu Japo i powołują się też na te książki.
http://www.eduard.cz/products/pdf/n81/8189.pdf


Tak, kupiłem ten model z nadzieją na wykorzystanie kalkomanii (są błędne niestety...) no i z uwagi na dwa kadłuby. Jeden z nich chcę próbnie ciąć pod przeróbkę na D-15, jakby się nie udało, zawsze będzie drugi. Ale do rzeczy - Edek napisał:

The wing was sprayed by the sub-contractor in fields of RLM 81 and RLM 76. Sections of the wing bottom could have carried a spray of either RLM 81 or RLM 66

Czyli to samo co ja zmalowałem, poza tym, że sugerują ewentualność użycia RLM 66. No tego to już nie ma szans rozstrzygnąć. Myślę, że dywagacje ograniczy, bo na pewno nie utnie, odkrycie kolorowego wyraźnego zdjęcia którejś z D-9 produkcji MME, gdzie będzie jasno widać jaki to kolor. Szary, zielony czy brązowy. Niestety te kolorowe zdjęcia, których jest kilka i pokazują różne D-9 serii 500xxx są albo rozmyte albo zrobione w dziwnych warunkach i przez to ciężko pokazać takie foto i skończyć sprawę.

Drugie trochę nie w temacie, kiedyś kupiłeś ogonek do foki czy można go wpasować do 190a , czy tylko do 190d.
I pytanie do posiadaczy tego modelu, czy w tym nowym produkcie ten ogon jest skopany, a może coś poprawili. ;o)


Są dwa zestawy, ogon do krótkiej (A/F/G) i długiej (D) foki. One rzecz jasna się różnią tak jak różniły się prawdziwe ogony.
Drugie pytanie dotyczy tego modelu, którego instrukcję pokazałeś, tak?
Więc tam ogon jest również skopany. Niestety.

Grzegorz2107 napisał(a):Nie szukanie radości z cudzych błędów mnie motywuje. Raczej dążenie do perfekcji.
Książki nie kupię, raczej pożyczę i oddam. Foki u mnie nie mają szans na dłuższy związek, przynajmniej na razie. Zobaczymy kto się będzie śmiał ostatni...


Ja nie wiem kto się będzie śmiał ostatni, ale wiem kto pierwszy się będzie cieszył kiedy pojawią się nowe zdjęcia, ewentualnie nowe wnioski i wyjaśnienia w tej sprawie.
Wiesz kto?
No własnie.

Miłego dnia Panowie,
K.
Avatar użytkownika
Kuba P.
 
Posty: 9398
Dołączył(a): sobota, 10 listopada 2007, 23:07
Lokalizacja: Warszawa/Wodzisław Śl.

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez Georg01 » niedziela, 14 sierpnia 2011, 10:14

Kuba P. napisał(a):
Równocześnie mniejsi kooperanci dużych zakładów używali szeroko nowych farb 81, 82, 83.


Uważam, że było dokładnie odwrotnie. Mali poddostawcy dostali stare farby z zapasów, a nowe po wykończeniu zapasów starych. Poddostawcy raczej brali farby z magazynów wytwórni, a nie prosto od producentów. Magazyny dawały to co miały w zapasie. Ten jasny niebiesko-zielony kolorek to dla mnie ewidentne użycie RLM 65 z zapasów. Jeżeli jednolitość kamuflażu nie miała już tak dużego znaczenia, to jaka jest podstawa do twierdzenia, że stare zapasy farby zostały wyrzucone na smietnik ? To była farba lotnicza całkiem dobrej jakości jeszcze z początku i środka wojny, gdzie dostępność komponentów była w miarę zachowana. Kuba, wyrzuciłbyś dobrej jakości farbę lotniczą na rzecz zastosowania nowych farb, niepewnej jakości, przy założeniu z definicji zapewnienia jedynie jako takiego kamuflażu samolotu ? Wcale bym się nie zdziwił gdyby mniejsi poddostawcy malowali jeszcze okazjonalnie nawet farbami serii 60.


JaPo też robi błędy i to bardzo widoczne. Popatrz na zdjęcie i malowanie brązowej 18 + - (JaPo tom II). Nie mam pod reką i nie pamiętam strony, ale łatwo znaleść. Spójrz na jasność 18 na pokrywie podwozia i na malowance. Naprawdę sądzisz, że namalowali brązową 18 na brązowym RLM 81 przy podobnej jasności farb ? Na zdjęciu numer 18 na pokrywie podwozia jest odrobinę tylko ciemniejszy niż hipotetycznie założony przez JaPo kolor pokrywy RLM 81. Widać to i tu nie ma co dyskutować. Tu nie ma przekłamania jasności bo mamy brązowy na brązowym. Na malowance jest odwrotnie - kolor 18 jest znacznie jaśniejszy niż kolor pokrywy. Albo numer 18 w rzeczywistości był bardzo ciemny (ze zdjęcia to nie wynika) albo pokrywa podwozia nie była brązowa. I ja widzę to drugie rozwiązanie.
Avatar użytkownika
Georg01
 
Posty: 1034
Dołączył(a): czwartek, 19 czerwca 2008, 12:03

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez marco2607 » niedziela, 14 sierpnia 2011, 11:25

Oj teraz to mi Jerzyku namieszałeś w głowie z tą rlm65, faktycznie odcień podobny.
Tak na serio jakbyś go teraz pomalował ( paleta rlm lub farb gunze).
Obrazek Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
marco2607

Animal Planet
 
Posty: 3441
Dołączył(a): piątek, 2 stycznia 2009, 17:25
Lokalizacja: Białystok

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez Kuba P. » niedziela, 14 sierpnia 2011, 11:27

Oczywiście, farb bym nie wyrzucił tylko zastanawiam się, na ile obfite były te zapasy. Jestem zdania, że drogie przecież farby produkowano w ilościach odpowiadających zamówieniom i nie gromadzono zapasów. Z drugiej strony dziwna rzecz, u jednych producentów nowe farby pojawiły się od razu (patrz ten MME i Dory, Messerschmitt Obertaubling i Me 262, Junkers / Heinkel i He 162) a u innych na całego produkowano samoloty i malowano po staremu lub równolegle stosowano dwa warianty kolorystyczne (WNF i 109 G-10/U4, Fieseler i Sturmbocki chociażby).
Z WNF jest ciekawie, bo ich sieć producentów była bardzo rozległa i są bezpośrednie dowody zarówno na użycie kamuflażu szarego (patrz chociażby opis G-10/U4 610824 z USA czy znane kolorowe zdjęcia) jak i 81 i 82 (wydobyte pod Nysą szczątki wraku samolotu W.Nr. 612723).
Do tego jakiś mały producent malował stateczniki pionowe i też używał farb 81 i 83 podczas gdy w dużych tunelach kolejowych montowano płatowce i nakładano kamuflaż szary. Zakręcone :)


Georg01 napisał(a):JaPo też robi błędy i to bardzo widoczne.

Tak, też je widzę, ale takie pomyłki można wskazywać praktycznie w każdej książce, która traktuje o tym temacie. Jednego autorom JAPO nie można odmówić - mają dostęp do przebogatej dokumentacji, zdjęć archiwalnych oraz dysponują środkami na te badania. W nowej książce dotyczącej Me 262 jest ultraprecyzyjna analiza malowania Me 262 500200 "Czarne X" i nie jest to gdybanie o kolorach na czano-białej fotce tylko dogłębne studium kamuflażu oparte o szczegółowe oględziny oryginalnego malowania tej maszyny.
Dlatego jak mogę się oprzeć na tezach tych autorów to tak robię. Nie znam nic lepszego na temat długiej foki niż te dwa tomy JAPO.
Avatar użytkownika
Kuba P.
 
Posty: 9398
Dołączył(a): sobota, 10 listopada 2007, 23:07
Lokalizacja: Warszawa/Wodzisław Śl.

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez el Rozito » niedziela, 14 sierpnia 2011, 11:39

Rękawicę podnoszę oczywiście 8-) , tylko nie mam żadnej Dory w 32ce na składzie :-/ . Zasugeruj coś jeżeli chodzi o zestaw i waloryzacje i wrzuć tu lub na PW. Mam natomiast 109kę E3 Edka....
Pozdrawiam, Michał.
Avatar użytkownika
el Rozito
 
Posty: 464
Dołączył(a): poniedziałek, 15 marca 2010, 17:42
Lokalizacja: Łódź

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez Kuba P. » niedziela, 14 sierpnia 2011, 12:12

Możemy się umówić na D-9 w skali 1:32 do tej zabawy.
Hasegawa/Revell, dodatków jest masa: Aires, Eagle Parts, Eduard. Naprawdę jest tego dużo.
Model można kupić już w okolicy stówy, więc tragedii nie ma.
Może ktoś jeszcze się dołączy? ;o)
Avatar użytkownika
Kuba P.
 
Posty: 9398
Dołączył(a): sobota, 10 listopada 2007, 23:07
Lokalizacja: Warszawa/Wodzisław Śl.

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez Georg01 » niedziela, 14 sierpnia 2011, 12:16

Muszę kupić tę książkę o Me 262. Jakoś mi to uciekło.

Marco - pomalowanie późnej Fw 190D to zgadywanka. Nie wiem jakbym pomalował. Tam mogło być wszystko. Nie zachowały się dokumenty zaleceń malowania Fw 190. Są tylko dla Ta 152 (RLM 81/82). Dopóki takie dokumenty nie wypłyną, a być może nigdy nie wypłyną, to malowanie będzie bardzo dowolną interpretacją zdjęć i domysłami. Sam mam model Fw 190D-13 i chociaż to znany samolot, to ten ciemniejszy pas na spodzie skrzydła jest koloru niewiadomego, podobnie pokrywy podwozia.

W JaPo nie widzę przykładu malowania spodu skrzydeł na RLM 82, tak jakby autorzy wystraszyli się takiej możliwości. Za to bardzo lubią farbę RLM 81. Na margines spychają RLM 83. Pokrywy podwozia często pokazywane jako RLM 81 są dość jasne na zdjęciach z ciemniejszymi zaciekami. Na RLM 81 nie powinno być widać tych zacieków.
Każda książka tego typu jest natchniona wewnętrzną wiarą i upodobaniami autorów. Tam gdzie nie ma dowodów zaczyna się czarna magia. W JaPo tej magii jest tak z 70 %, pozostałe 30 % to prawda obiektywna. To i tak bardzo dużo jak na taką książkę. Widziałem książki o malowaniach, gdzie mistycyzm płynął szerokim strumieniem z całości publikacji. Dlatego autorom JaPo należy się głęboki pokłon za to co zrobili i jak ktoś chce zrobić sobie ładny model Fw 190D, to może spokojnie zrobić go na podstawie tej książki (może za wyjątkiem brązowej 18 :P ). Jak nie wierzy JaPo to może wprowadzić własne "widzenie" kolorów ze zdjęć - nikt nie udowodni, że tak nie było.
Avatar użytkownika
Georg01
 
Posty: 1034
Dołączył(a): czwartek, 19 czerwca 2008, 12:03

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez Pawel Burchard » niedziela, 14 sierpnia 2011, 13:26

Kuba P. napisał(a):Może ktoś jeszcze się dołączy? ;o)


ale w 48... chyba, że 24 bo akurat jest na stanie, w 32 nie chcę wchodzić :)
Pawel Burchard
 
Posty: 1037
Dołączył(a): wtorek, 7 lipca 2009, 09:06
Lokalizacja: Warszawa

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez LazyCat » niedziela, 14 sierpnia 2011, 14:14

Jesli przyjmiesz do towarzystwa 1/72 - to mnie masz :mrgreen:
To bedzie D-15 (dobrze miec JaPo).
Ostatnio edytowano niedziela, 14 sierpnia 2011, 19:26 przez LazyCat, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Avatar użytkownika
LazyCat
 
Posty: 1119
Dołączył(a): czwartek, 11 października 2007, 17:41
Lokalizacja: Greensboro, North Carolina

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez el Rozito » niedziela, 14 sierpnia 2011, 14:23

OK, Paweł dawaj 24 ;o) . Ktoś jeszcze? Konkurs na forum zawsze nakręca... Tylko muszę kupić Fokę D i dodatki jakieś...
Pozdrawiam, Michał.
Avatar użytkownika
el Rozito
 
Posty: 464
Dołączył(a): poniedziałek, 15 marca 2010, 17:42
Lokalizacja: Łódź

Re: Fw 190 D-9, 1:48, Eduard

Postprzez Mecenas » niedziela, 14 sierpnia 2011, 14:30

To ja może podsunę Wam inny pomysł: wybierzcie typ samolotu i konkretne malowanie, każdy sobie weźmie taki model jaki mu pasuje (lub jaki ma) i bawcie się na zasadzie "projektu grupowego" przy jakimś z góry określonym terminie ukończenia pracy. Można też wybrać jury albo zrobić po prostu ankietę na koniec.
Pozdrawiam,
Michał Sindera
Avatar użytkownika
Mecenas

100-lecie Niepodległości
 
Posty: 4838
Dołączył(a): wtorek, 14 kwietnia 2009, 14:01
Lokalizacja: Bytom/Katowice

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Lotnictwo - warsztat

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 35 gości